Bill Gates i Microsoft ... mity, legendy i nie tylko

W poście autorstwa Elawa został wniesiony do stołu w celu omówienia tego, jaki Linux powinien znajdować się na pulpicie. Cóż, w tym artykule Javiera Smaldone postaramy się przyjrzeć jedną z niegdyś dominujących firm oraz powód jej sukcesu i możliwej porażki.

Podsumowanie:

Znane anonimowe powiedzenie krążące w Internecie zaczyna się od powiedzenia: «Microsoft nie jest odpowiedzią. Microsoft jest pytaniem ...«. Ten tekst odzwierciedla niektóre aspekty, które nie zawsze są szeroko ujawniane, dotyczące Billa Gatesa, firmy Microsoft, jej produktów, zasad i zarządzania; w poszukiwaniu odpowiedzi na postawione pytanie.

Motywacja do tego artykułu:

Wiele historii opowiedziano wokół Billa Gatesa i Microsoftu. W większości z nich, znanych zwykłym ludziom i rozpowszechnianych przez środki masowego przekazu, Gates jawi się jako komputerowy geniusz, a jego firma Microsoft jako odpowiedzialna za rozwój komputerów osobistych (a nawet Internet) w ostatnich dziesięcioleciach. Na poziomie popularnym niewiele wiadomo o prawdziwym pochodzeniu tego imperium oraz o wpływie strategii firmy Microsoft na przemysł i technologie informacyjne.

W Internecie często można znaleźć strony przeciwko Microsoft i Billowi Gatesowi. Większość koncentruje swoją krytykę z technicznego punktu widzenia: wskazując na niską jakość swoich produktów, ujawniając ich rażące wady i zauważalne niedociągnięcia, porównując Windows z innymi systemami operacyjnymi, które są znacznie stabilniejsze, wydajniejsze i bezpieczniejsze. Inni ostrzegają przed niebezpieczeństwami wynikającymi z monopolistycznej pozycji Microsoftu oraz polityką wdrożoną przez tę firmę w celu rozszerzenia kontroli na inne obszary, poza komputerami osobistymi.

Ten krótki artykuł ma kilka celów:

  1. Demistyfikuj niektóre historie, które są częścią folkloru, takie jak pochodzenie Billa Gatesa i rzekomo przypisywane mu wynalazki.
  2. Wyjaśnij pokrótce powody, które doprowadziły firmę Microsoft do obecnej pozycji dominującej na rynku komputerów osobistych.
  3. Pokaż ryzyka i niebezpieczeństwa związane z manewrami wykonywanymi przez Microsoft.

Mity i prawdy o Billu Gatesie

Chłopiec komputerowy:

Jego prawdziwe nazwisko to William Henry Gates III i, jak wydaje się wskazywać, pochodzi z zamożnej rodziny z Seattle. Historia, którą zawsze opowiadano o jego początkach, bawiąc się jego małym komputerem osobistym, jest daleka od rzeczywistości. Gates kształcił się w jednej z najdroższych szkół (czesne było mniej więcej trzykrotnie wyższe niż na Uniwersytecie Harvarda), a kiedy wraz z grupą kolegów chciał zacząć grać na komputerze, jego matki wypożyczyły im PDP-10 ( ten sam komputer używany przez badaczy ze Stanford i MIT).

Młody wizjoner, który zrewolucjonizował informatykę

Innym dość powszechnym mitem jest to, że Gates stworzył język podstawowy. Nie można było dalej od prawdy. Basic został stworzony przez Johna Kemeny'ego i Thomasa Kurtza w 1964 roku. To, co zrobili Gates i Paul Allen, to stworzenie wersji tłumacza języka komputera osobistego Altair (osiągnięcie, które jest znacznie lepsze od każdego studenta na kursie kompilatora w college'u). Ten interpreter jest jedynym znanym fragmentem kodu napisanym w połowie przez Billa Gatesa. Później zobaczymy, że wiele innych przypisywanych mu wynalazków również nie było jego dziełem.

Mity i prawdy o firmie Microsoft

Początki:

Firma Microsoft została założona przez Billa Gatesa i Paula Allena. Początkowo każdy z nich posiadał 50% udziałów w firmie, choć później Gates stopniowo przejmował nad nią kontrolę.

Pierwszym wielkim sukcesem Microsoftu, determinującym jego przyszły sukces, była sprzedaż MS-DOS do firmy IBM. DOS również nie został zaprojektowany ani opracowany przez Microsoft, ale został zakupiony od małej firmy o nazwie Seattle Computer. Jego pierwotny autor nazwał go QDOS, skrótem od „Quick and Dirty Operating System” (szybki i brudny system operacyjny). Wszyscy uznają, że jakość projektu i implementacji MS-DOS w jego wczesnych wersjach była bardzo słaba. Decyzja IBM o włączeniu go jako systemu operacyjnego swoich komputerów osobistych była motywowana kwestią konkurencji z firmą Digital, która mogłaby zapewnić znacznie lepszy produkt, oraz dlatego, że IBM nie przywiązywał tak naprawdę dużej wagi do linii komputerów osobistych. Uderzające było to, że IBM nie kupił MS-DOS, ale zdecydował zapłacić Microsoftowi tantiemy za każdą kopię sprzedaną razem z IBM-PC. Rzadko się mówi, że w tym czasie matka Gatesa, Mary Maxwell, była dyrektorem firmy United Way razem z CEO IBM Johnem Opelem.

Windows

Musimy zacząć od wyjaśnienia tym, którzy uwierzyli w śmieszne historie opowiadane w niektórych mediach, że Microsoft nie wymyślił środowisk graficznych, okien ani myszy. Wszystko to zostało opracowane przez firmę Xerox w 1973 roku, a następnie skopiowane przez firmę Apple pod koniec lat 70. i Microsoft w latach 80.

Windows został zapowiedziany 10 listopada 1983 r. Pierwsza wersja (1.0) pojawiła się 20 listopada 1985 r., Natomiast pierwsza naprawdę użyteczna wersja (3.0) została wydana 22 maja 1990 r. Cała próbka programu „Efektywność” firmy. Przypomnijmy, że mówimy o produkcie, który zapewniał funkcjonalność równoważną tym, które Apple Macintosh wprowadził w 1984 roku (którego stabilność i solidność były znacznie lepsze). Jedyną „zaletą” systemu Windows było to, że działał na szczycie systemu MS-DOS na komputerach kompatybilnych z IBM-PC.

Microsoft i Internet

Wielu doszło do wniosku, że Microsoft wynalazł sieć lub, co gorsza, Internet to genialny pomysł Billa Gatesa.

Internet jako taki istnieje od około 1986 roku (chociaż powstał pod koniec lat sześćdziesiątych). Sieć WWW (wraz z pierwszymi przeglądarkami) pojawiła się w 60 roku. Jakiś czas później Microsoft kupił przeglądarkę o nazwie Mosaic od firmy Spyglass, aby później przekształcić ją w znanego obecnie Internet Explorera. Pierwsza wersja przeglądarki Internet Explorer pojawiła się w sierpniu 1991 roku.

Prawda jest taka, że ​​„wizjoner” Gates nie widział wejścia do Internetu. Z opóźnieniem, wraz z pojawieniem się Windows 95, próbował założyć równoległą (i niezależną) sieć o nazwie „The Microsoft Network” (wielu pamięta bezużyteczną małą ikonę na pulpicie), która zakończyła się niepowodzeniem. Po tym niepowodzeniu Microsoft kupił kilka firm związanych z Internetem, w tym jednego z największych dostawców poczty internetowej: HotMail. Wokół tej i innych usług w końcu założył swoją stronę internetową o nazwie… Microsoft Network! (obecnie lepiej znany jako MSN).

Protokoły, standardy i normy w Internecie są udokumentowane w tzw. RFC (Request For Comments). Do chwili obecnej (styczeń 2003 r.) Istnieją 3454 RFC. Tylko 8 z nich zostało przygotowanych przez pracowników Microsoft (najstarsze daty z marca 1997 r., A 7 dotyczy wyłącznie produktów tej firmy), co stanowi 0,23% całości. Na tej podstawie można powiedzieć, że Microsoftowi zawdzięczamy 0,23% postępu technologicznego w Internecie.

Microsoft i rozwój informatyki

Wielu uważa Microsoft za to, że zbliżył komputery do zwykłych użytkowników, za dokonanie postępu technologicznego, który ułatwił dostęp do komputerów osobistych. Rzeczywistość pokazuje coś wręcz przeciwnego: nie tylko nie jest to zasługa Microsoftu, ale ta firma pod wieloma względami spowodowała spore zacofanie technologiczne.

W latach 80. jedynym produktem Microsoftu, który się wyróżniał, był MS-DOS (zwany PC-DOS w wersji dystrybuowanej przez IBM). Sukces MS-DOS nie polegał na jego cechach technicznych, ale na tym, że początkowo szedł w parze z IBM-PC, którego architektura sprzętowa była kopiowana przez wielu innych producentów, co doprowadziło do rozpowszechnienia się „kompatybilnego” sprzętu. Tym producentom sprzętu znacznie łatwiej było dystrybuować swój sprzęt z MS-DOSem niż opracować nowy podobny produkt (co zapewniło kompatybilność także na poziomie oprogramowania). Jednocześnie pojawiły się inne systemy operacyjne o znacznie wyższej jakości i wyglądzie, ale powiązane z architekturami sprzętowymi, które nie odniosły takiego sukcesu (przykładem jest wspomniany już Apple Macintosh).

Pod koniec lat 80-tych pojawił się DR-DOS firmy Digital Research, którego parametry techniczne znacznie przewyższały MS-DOS (choć niestety ze względu na kompatybilność musiał mieć tę samą konstrukcję). DR-DOS w wersji 6 osiągnął duży wolumen sprzedaży, dopóki Microsoft nie wydał wersji 3.1 swojego systemu Windows. Co ciekawe, i chociaż pozostałe aplikacje DOS działały poprawnie, Windows 3.1 uległ awarii podczas pracy na DR-DOS. To skłoniło sprawę do sądu.

Dekada lat 90. rozpoczęła się od całkowitej dominacji firmy Microsoft w obszarze systemów operacyjnych komputerów osobistych, z MS-DOS i Windows 3.1. W tym czasie zaczęły pojawiać się alternatywy: wersje Uniksa na 386 systemów (z których jeden należał do Microsoft) i OS / 2 firmy IBM. Głównymi wadami, jakie te produkty musiały przedostać się na rynek, był brak kompatybilności z istniejącym oprogramowaniem (konstrukcja tych systemów bardzo różniła się od systemu MS-DOS / Windows) oraz kontrola rynku, którą sprawował Microsoft. Godnym uwagi faktem jest to, że biorąc pod uwagę postęp w systemach Unix, Microsoft zdecydował się zaprzestać produkcji swojego produktu zgodnego z tym systemem operacyjnym (zwanego Xenix).

Jeśli chodzi o ten problem, za każdym odnoszącym sukcesy produktem firmy Microsoft kryje się kilka mrocznych historii, w których wielokrotnie pojawiają się słowa „proces”, „kradzież”, „szpiegostwo”, „kopia”. Istnieje niezliczona ilość innowacyjnych i wysoce technicznych produktów, które pojawiły się na przestrzeni lat i zostały w jakiś sposób zniszczone przez Microsoft (szeroko stosowanym mechanizmem było kupowanie, a następnie zaprzestanie sprzedaży).
Godne uwagi jest również to, w jaki sposób Microsoft zamierza wprowadzić każdą innowację produktu jako przełom technologiczny. Zrobiło to na przykład z publicznymi bibliotekami DLL (dynamicznie ładowanymi bibliotekami) w systemie Windows (kiedy istniały już w Uniksie przez długi czas), priorytetową wielozadaniowością w Windows 95 (już istniejącym w systemach wdrożonych w latach 60.), a ostatnio z możliwość zarządzania limitami miejsca na użytkownika w systemie Windows 2000 (coś, na co wiele systemów operacyjnych pozwalało robić od kilkudziesięciu lat) oraz obsługę kronikowania w NTFS (funkcja, która pozwala zachować integralność systemu plików w przypadku awarii. system i jest obecny w wielu systemach operacyjnych od ponad dekady).

Jakość produktów Microsoft

Wiele osób uważa, że ​​od czasu do czasu komputer się zawiesza. Wydaje się nawet normalne, że wirus komputerowy niszczy całą zawartość dysku twardego i że wirus ten może przybyć w dowolny sposób i przy najmniejszym braku ostrożności. Przekonali wielu, że jedynym sposobem uniknięcia tego jest zawsze aktualizowany program antywirusowy (którego Microsoft nie zapewnia), a jeśli program antywirusowy zawiedzie ... jedynym winowajcą katastrofy jest zły autor wirusa (zwykle nastolatek przy niewielkich umiejętnościach obsługi komputera). Często myśli się o aktualizacji oprogramowania (tak jakby miało datę wygaśnięcia), a po aktualizacjach rzadko widać jakąkolwiek rzeczywistą poprawę. Wydaje się normalne, że rozmiar programu przekracza 100 Mb i wymaga najnowszego procesora i ogromnej ilości pamięci.

Pomysły te, z którymi na co dzień żyje większość ludzi korzystających z komputerów z systemem Windows, są wynikiem „ewolucji technologii” informatyki w ostatniej dekadzie. To właśnie Microsoft sprzedał się lepiej niż jego produkty do tego stopnia, że ​​wielu profesjonalistów uznało je za wspólną walutę.

Rozwiązania poważnych błędów w programach były „sprzedawane” przez firmę Microsoft jako przełom w całej swojej historii. Gdy nowa wersja systemu Windows ulega awarii raz w tygodniu zamiast dwukrotnie, pojawia się komunikat, że „jest teraz znacznie bardziej stabilna”. Bardzo interesującą anegdotą jest to, co wydarzyło się w pierwszych wersjach arkusza kalkulacyjnego Microsoft Excel. Tak się składa, że ​​wspomniany program nie był w stanie odczytać plików wygenerowanych przez wersje w innych językach, ponieważ zapisując arkusz kalkulacyjny jako plik, przechował nazwy użytych funkcji (funkcja dodawania w wersji hiszpańskiej to „sum”, podczas gdy co w wersji angielskiej brzmiało „sum”). Jednocześnie inne podobne programy, takie jak Quattro Pro, nie miały tej wady: zamiast nazwy funkcji zapisywały kod numeryczny, który później został przetłumaczony na odpowiednią nazwę zgodnie z językiem. To jest coś, czego uczy się na jakimkolwiek wstępnym kursie programowania, ale programiści Microsoft nie wiedzieli, jak zastosować tak podstawową ideę. Kiedy pojawiła się nowa wersja programu Excel, w której usunięto zauważalną wadę, reklama podkreśliła to jako duże ulepszenie: teraz można było otwierać dokumenty wygenerowane przez wersje w różnych językach. Oczywiście ci użytkownicy, którzy chcieli uzyskać dostęp do nowej wersji, aby przezwyciężyć absurdalne ograniczenie poprzedniej, musieli ponownie zapłacić za licencję (być może z „korzystną” zniżką na aktualizację).

Wątpliwe praktyki Microsoftu

Niesprawiedliwa Rywalizacja

Istnieje kilka udokumentowanych przypadków (i niektóre, które trafiły do ​​sądu), w których podejrzewa się, że Microsoft zmienia kod swoich systemów operacyjnych, aby konkurencyjne programy działały wolniej lub zawierały błędy. Microsoft był kilkakrotnie stawany przed sądem (a czasem z orzeczeniami przeciwko niemu) za naruszenia własności intelektualnej.

Częstą praktyką Microsoft, korzystając z doskonałej sytuacji ekonomiczno-finansowej, jest też kupowanie od tych małych firm, które stoją na przeszkodzie, opracowując produkty, które mogą konkurować z jego własnymi.

Łamać zasady

Taktyka szeroko stosowana przez firmę Microsoft w celu osiągnięcia dominacji na rynku jest znana jako „Objąć i rozszerzyć” (stosuj się i rozszerzaj). Polega ona na rozszerzaniu określonych protokołów lub norm poza standardy w sposób arbitralny i jednostronny, tak aby później tylko produkty, które wdrażają je w ten sam sposób, mogły poprawnie współpracować. Przykładów tego typu praktyk jest wiele (m.in. implementacja SMTP w Microsoft Exchange, zmiana na HTTP w Internet Information Server), ale chyba najbardziej godna uwagi jest ta, która doprowadziła do pozwu wszczętego przez Sun Microsystems przeciwko Microsoft za przedłużenie specyfikacji języka Java z naruszeniem warunków licencji, która pozwala każdemu na wdrożenie kompilatora Java, ale bez odstępstwa od tej specyfikacji. Celem firmy Microsoft było to, aby programy Java generowane w środowisku programistycznym J ++ mogły być uruchamiane tylko w systemie Windows, ponieważ Java została zaprojektowana jako język umożliwiający tworzenie przenośnych aplikacji między różnymi platformami (coś, co oczywiście mu nie odpowiada. ). Kiedy ta próba się nie powiodła, Microsoft podjął decyzję o niewłączaniu obsługi języka Java do swojego nowego systemu operacyjnego: Windows XP, Vista, 7 i 8.

Zamknięte i zmieniające się formaty

Formaty, w których przechowywane są informacje, były w przeszłości używane przez firmę Microsoft do dwóch celów:

  1. Uniemożliwienie współdziałania z programami firm innych niż Microsoft.
  2. Zmuszaj użytkowników do aktualizacji do nowych wersji.

Dzieje się tak, ponieważ te formaty są „zamknięte” i nie są publicznie udokumentowane. Oznacza to, że tylko Microsoft o nich wie i jako jedyny może stworzyć program przechowujący lub uzyskujący dostęp do informacji w takich formatach. Pełna kontrola nad formatem pozwala firmie Microsoft na dowolne zmiany. Dość często aplikacje takie jak Microsoft Word wykorzystują nowe sposoby kodowania informacji w plikach .DOC (zawsze z obietnicą nowych funkcji, ale technicznie nieuzasadnione), co ma bezpośredni wpływ na to, że pliki generowane przez nową wersję nie można ich otworzyć w poprzednich wersjach (chociaż zapewniony jest sposób przechowywania danych w kompatybilny sposób, wymaga to pewnych dodatkowych kroków). Oznacza to, że stopniowo, biorąc pod uwagę obieg plików w nowym formacie, użytkownicy muszą migrować (z wynikającymi z tego kosztami), nawet jeśli nie potrzebują „nowych funkcji” (czy ktoś używa funkcji programu Word z pakietu Office 2010, których nie było w programie Word Office 95?). Microsoft osiąga dzięki temu ograniczenie wyboru użytkowników uwięzionych w tym prawdziwym błędnym kole.

Microsoft i producenci sprzętu

Ze względu na swoją monopolistyczną pozycję Microsoft może wywierać wielką presję na producentów sprzętu komputerowego. Presja ta przekłada się na przykład na zakaz sprzedaży sprzętu z zainstalowanymi innymi systemami operacyjnymi, pod groźbą nieudzielania rabatów przy sprzedaży licencji Windows lub Office wspomnianemu sprzedawcy. Żaden producent komputerów osobistych nie odważyłby się przeciwstawić Microsoftowi i stracić możliwości oferowania swoich komputerów z preinstalowanym systemem Windows (i po cenie niższej niż cena detaliczna). Doprowadziło to do tego, że obecnie bardzo trudno jest nabyć komputer znanej marki bez uwzględnienia w cenie przynajmniej jednej licencji na jakąś wersję systemu Windows (nawet jeśli nie chce się korzystać z tego produktu).

W ten sam sposób doszło do skrajności, że odpowiedzialnymi za obsługę techniczną komputerów wyposażonych w Windows jest sam producent. Jest to absurdalne, ponieważ wspomniany producent nie ma środków (wewnętrznej dokumentacji, kodu źródłowego itp.), Aby móc rozwiązać lub poprawić błędy w programie. Producenci muszą ponownie wyrazić zgodę na te warunki, aby nadal otrzymywać „preferencyjne traktowanie” od firmy Microsoft.

Wraz z pojawieniem się systemu Windows 7 osiągnięto jeszcze większy poziom zależności: dzięki nowym „funkcjom bezpieczeństwa” systemu Windows 7 (które nie uniemożliwiły ani żadnemu wirusowi pracy w tej nowej wersji) sterowniki lub kontrolery Urządzenia muszą mieć „certyfikat” firmy Microsoft, aby można je było zainstalować w systemie. To ponownie zmusza producentów sprzętu do utrzymywania „dobrych relacji” z firmą, dodając kolejny mechanizm nacisku.

Microsoft, kłamstwa i ... „steam”

Termin „vaporware” jest powszechnie używany w odniesieniu do produktu reklamowanego przez firmę, kiedy tak naprawdę nie istnieje (lub nie będzie dostępny w obiecanych ramach czasowych). Celem tej strategii, powszechnie stosowanej przez firmy, które znajdują się w sytuacji dominacji na rynku, jest zniechęcenie ich konkurencji i stworzenie mieszanki troski, oczekiwań i nadziei u użytkowników.

Firma Microsoft wielokrotnie korzystała z tego zasobu. Mówiliśmy już o siedmiu latach, które upłynęły od oficjalnego ogłoszenia Windowsa do jego pierwszej naprawdę użytecznej wersji. Podobny przypadek miał miejsce w przypadku systemu Windows 95 (ogłoszonego jako Windows 4 w lipcu 1992 r. I wydanego w sierpniu 1995 r.) Oraz Windows 2000 (którego pierwsza wersja beta została wydana we wrześniu 1997 r. Pod nazwą Windows NT 5, oraz który ostatecznie ukazał się w lutym 2000). We wszystkich tych przypadkach obietnice rzekomych funkcjonalności i ulepszeń, które ostatecznie nie zostały spełnione. W niektórych przypadkach wypuszczano niekompletne produkty, jak to miało miejsce w przypadku Windows NT 4, który stał się naprawdę użyteczny po wydaniu tak zwanego „Service Pack 3” rok po rozpoczęciu jego komercjalizacji.

Bill Gates, filantrop

Środki masowego przekazu często pokazują, że Bill Gates przekazuje darowizny w postaci oprogramowania i wygłasza bombastyczne przemówienia na temat wysiłków Microsoftu w celu wypełnienia technologicznego zacofania krajów słabo rozwiniętych. Te darowizny, których kwoty mierzone są w kilku milionach dolarów, nie są prawdziwe. Domniemana wartość jest obliczana z uwzględnieniem kosztów licencji na rynku, ale w rzeczywistości Microsoft ma prawie zerowy koszt (tylko kopiowanie dysków CD-ROM). W ten sposób firma zapewnia swój rozwój, pozyskując sporą liczbę użytkowników swoich produktów po znacznie niższych kosztach, niż oznaczałaby kampania reklamowa, bez żadnego ryzyka i wreszcie ... otrzymując w zamian doskonały rozgłos!

W innych przypadkach te „darowizny” mają inne konotacje. Niedawno Gates, za pośrednictwem Fundacji Billa i Melindy Gatesów, przekazał w Indiach serię datków na walkę z AIDS. Dzieje się to równolegle z serią negocjacji i badań przeprowadzonych przez rząd Indii w celu promowania rozwoju Wolnego Oprogramowania w tym kraju.

Nie możemy nie wziąć pod uwagę, że ten rzekomy filantrop ma (w styczniu 2003 r.) Osobisty majątek w wysokości 61.000 9,33 milionów dolarów, co odpowiada XNUMX dolara na każdego mieszkańca tej planety.

Przyszłość

Przyszłość wygląda zarówno zachęcająco, jak i przerażająco. Z jednej strony, wydaje się, że ciągły rozwój Wolnego Oprogramowania zahamował żarłoczną ekspansję Microsoftu. Wreszcie po wielu latach absolutnej dominacji pojawia się przeciwnik, którego Microsoft wydaje się obawiać. Do tej pory ich próby powstrzymania rozwoju Wolnego Oprogramowania były bezużyteczne, niejednokrotnie ujawniając jego sprzeczności i ujawniając jego ograniczenia, aby konkurować z modelem, który nie jest zgodny z jego schematami (jego duże dziedzictwo jest mało przydatne, aby konkurować z ruch oparty na rozwoju społeczności, całkowicie zdecentralizowany i poza swoją sferą władzy).

Z drugiej strony na horyzoncie pojawiają się zagrożenia, takie jak próba stworzenia platformy obliczeniowej o nazwie TCPA (Trusted Computing Platform Alliance), która proponuje model, w którym komputery są zdominowane przez firmy, a nie przez użytkowników. Ograniczają i monitorują dostęp do informacji. Tego typu inicjatywa oddala nas o krok od tragicznej sytuacji przedstawionej przez Richarda Stallmana w jego opowiadaniu „Prawo do czytania”.

Na szczęście duża liczba ludzi na całym świecie, zgrupowanych w różnego typu organizacjach, które walczą o powstrzymanie postępów tego typu niebezpieczeństw i stawiają na pojawienie się i krystalizację nowych alternatyw, sprawia, że ​​przyszłość jawi się bardziej jako szansa zmian, takich jak konsolidacja pozycji, które firmy takie jak Microsoft zbudowały w ciągu ostatnich lat.

Wnioski

Moim osobistym zdaniem, biorąc pod uwagę kwestie poruszone w tym tekście (i wiele innych, których nie umieściłem, ponieważ są poza moimi możliwościami), jest to, że Microsoft stanowi poważne zagrożenie dla rozwoju informatyki i, co gorsza, dla swobodnego rozwoju w świecie przyszłości, w coraz większym stopniu powiązanym z technologiami informacyjnymi. Musimy zdać sobie sprawę, że to nie tylko kwestia techniczna, ale stawka jest o wiele większa.

Kluczem do ustanowienia monopolu, jaki Bill Gates osiągnął w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat, jest ogromna dezinformacja (aw wielu przypadkach brak zainteresowania), która pozwoliła mu, poprzez bardzo skuteczne kampanie marketingowe, osiągnąć to, co wspólne Ludzie i wielu profesjonalistów w tej dyscyplinie ma całkowicie wypaczony obraz celów tej firmy i jej prawdziwego wkładu w technologie informacyjne.

Ci, którzy tworzą prawdziwy postęp, to ci, którzy pracują na rzecz ewolucji nauki i technologii, a nie ci, którzy próbują w jakikolwiek sposób narzucić swoje produkty, niszcząc postęp, niszcząc standardy, kradnąc pomysły, niszcząc potencjalnych konkurentów. Na to wszystko znalazłem już odpowiedź na pytanie.

Microsoft? Nie, dziękuję.

Prawa autorskie (c) 2003 Javier Smaldone.
Pozwolenie na kopiowanie, rozpowszechnianie i / lub modyfikowanie tego dokumentu jest udzielane zgodnie z warunkami Licencji GNU Wolnej Dokumentacji w wersji 1.2 lub nowszej opublikowanej przez Free Software Foundation; Niniejszy dokument jest przedstawiony bez sekcji niezmiennych (nie z częściami niezmiennymi), bez tekstów okładki (nie z tekstami przedniej okładki) i bez tekstów tylnej okładki (nie z tekstami tylnej okładki).

Dodaj jako preferowane źródło w Google