Red Hat płaci firmie Microsoft za zapewnienie zgodności z UEFI

Nowe komputery, które będą dostarczane z preinstalowanym programem Windows 8 użyje „bezpiecznego rozruchu” (UEFI), aby zapewnić, że niepodpisany kod, taki jak złośliwe oprogramowanie, będzie mógł zostać wykonany na naszych komputerach. W ten sposób nie będzie możliwe uruchomienie systemu operacyjnego, który nie został zatwierdzony przez producenta sprzętu i Microsoft (a przynajmniej nie w prostej sposób, jak robimy to dzisiaj).

Fedora 18 Zostanie wydany w tym samym czasie co Windows 8, aby zapewnić, że jego wydanie nie będzie porażką, deweloperzy i osoby odpowiedzialne za tę dystrybucję (Red Hat) utworzy plik moduł ładujący podpisane (zatwierdzone) przez Microsoft. Będzie to pośrednik między bootloaderem a grub2.


Aby ten program ładujący został zatwierdzony przez Microsoft, Red Hat zdecyduje się skorzystać z usługi Microsoft o nazwie Sysdev (płacąc 99 USD za rejestrację), chociaż ostatecznie pieniądze pozostają w VeriSign. Najwyraźniej oznaczałoby to, że każda dystrybucja GNU / Linuksa może używać tego samego klucza, bez wątpienia jest to akt wielkiej dobroczynności ze strony Red Hata.

To pierwsza dystrybucja, która robi krok w kierunku kompatybilności z UEFI, chociaż ostatecznie nie jest dobrze oceniana przez społeczność. Prawda jest taka, że ​​Microsoft nie powinien mieć luksusu zatwierdzania lub nie, kto może uruchamiać jego oprogramowanie podczas ładowania komputera, ale dobrze znany jest również sojusz, jaki ma z wieloma producentami sprzętu.

Koszt nie jest ważny - to tylko 99 dolarów - ale czy to nie ta zasada jest powodem, dla którego dystrybucje GNU / Linuksa cały czas unikają Microsoftu?

Czy to, co zrobił Red Hat, jest w porządku? Czy inne dystrybucje podejmą te kroki? Czy kampania przeciwko używaniu UEFI, którą proponuje Microsoft, zakończy się sukcesem?

Aby uzyskać więcej informacji: Blog Matthew Garreta (Deweloper Red Hat).