do Richarda Matthew Stallmana (RMS), walka z zastrzeżonym oprogramowaniem, to kwintesencja jego życia. Od połowy lat 1990. większość czasu poświęcał promowaniu wolnego oprogramowania, potępiając jednocześnie pozbawienie wolności nałożone, według niego i jego ruchu, na tzw. oprogramowanie własnościowe.
Zgodnie z tą logiką przez ponad dekadę projekt GNU decydował się stawić czoła pułapce JavaScript.
„Wiele stron internetowych narusza wolność użytkowników, wysyłając niewolne programy JavaScript do przeglądarki użytkownika. Zapraszamy ochotników do opracowania bezpłatnych rozszerzeń przeglądarki, które zastąpią JavaScript dostarczany przez poszczególne strony” — mówi strona projektu GNU Richarda Stallmana.
Mówiąc o oszukiwaniu JavaScript, masz na myśli do faktu że użytkownicy mogą nieświadomie uruchamiać niewolne programy w swoich przeglądarkach. Programy te są często pisane w JavaScript, stąd nazwa „JavaScript Trap”.
Naszą pierwszą odpowiedzią na problem niewolnego kodu JS było opracowanie LibreJS, które pozwala przeglądarkom opartym na Firefoksie wykrywać i blokować taki kod. To chroni nas przed uruchamianiem niewolnych programów JS z witryny, ale tak naprawdę nie sprawia, że witryna działa. Napisanie dla niego rozszerzenia, jak proponujemy tutaj, osiągnęłoby to. Pozwoliłoby to również uniknąć nieodłącznego ryzyka uruchamiania oprogramowania bezpośrednio z witryny internetowej innej osoby.
Moglibyśmy również rozwiązać ten problem, przekonując webmasterów, aby naprawili swoje witryny, aby działały bez kodu JavaScript, ale przekonanie ich okazuje się bardzo trudne, ponieważ w większości nie rozumieją problemu, nie mówiąc już o tym. Być może zalecenie korzystania z tych rozszerzeń w ich witrynach przekona ich do zwrócenia uwagi na obsługę dostępu innego niż JavaScript.
Jest to również jeden z powodów Fundacja Wolnego Oprogramowania odradza korzystanie z Google.
„Ogólnie rzecz biorąc, większość usług Google wymaga wykonania niewolnego kodu JavaScript. Jeśli odmówisz, okaże się, że nie będziesz mógł korzystać z tych usług.
Tak byłoby na przykład w przypadku Dokumentów Google, które wymagają wykonania niewolnego kodu JavaScript do edycji dokumentu, czy nawet YouTube, który polega na niewolnym oprogramowaniu (kodzie JavaScript) do normalnego korzystania z miejsca.
Nowym rozwiązaniem Projektu GNU jest tworzenie określonych rozszerzeń witryny w celu zastąpienia niewolnego kodu JavaScript, który wysyłają do przeglądarek użytkowników.
Dlatego projekt GNU zaprasza zwolenników swojego ruchu do wspierania tej sprawy. Wydaje się jednak, że musisz przejść witryna po witrynie. Dlatego na początek zaproponowano listę niektórych najpopularniejszych witryn na świecie. „Zapraszamy ochotników do wybrania strony i napisania rozszerzenia przeglądarki, aby ta strona działała, zakładając, że LibreJS blokuje niewolny JavaScript wysyłany przez stronę” – czytamy na stronie Projektu GNU.
Te rozszerzenia muszą być uczciwe, nie mogą „oszukiwać”… Niemożliwe jest zaimplementowanie prawdziwego bezpieczeństwa za pomocą kodu JS, który jest wysyłany do użytkownika, ale cokolwiek strona robi, aby spróbować zaimplementować coś bliskiego bezpieczeństwu, rozszerzenie musi wiernie wykonywać. W szczególności, jeśli strona prosi użytkownika o udzielenie odpowiedzi na pytania, aby udowodnić, że sam nie jest robotem, rozszerzenie powinno wyświetlić te same pytania, uzyskać odpowiedzi i wysłać je, pozwalając perse udowodnić, że perse jest człowiekiem.
Początkowym celem jest napisanie rozszerzeń obsługujących anonimowy dostęp do tych witryn. Podane są nawet instrukcje, jak wszystko należy zrobić. Czy jednak ta inicjatywa nie idzie za daleko?