Richard Stallman vs. książki elektroniczne (zastrzeżone)

Oświadczenia Richard Stallman, nigdy nie pozostają niezauważone. Wielokrotnie rozmawialiśmy o tym, jak założyciel ruchu wolnego oprogramowania próbował podnieść świadomość społeczną, ostrzegając przed niebezpieczeństwami związanymi np. Z używaniem urządzeń mobilnych, a nawet atakowaniem określonych korporacji, takich jak Microsoft czy Google, ostrzegając przed używając odpowiednio platformy .NET i Chrome OS.

Teraz panie Stallman bierze to z e-bookiem. Na jego osobistym blogu możesz znaleźć dokument PDF o nazwie Niebezpieczeństwo związane z ebookami, w którym programista żałuje utraty wolności korzystania z książek elektronicznych, twierdząc, że technologia, która mogłaby dać nam wiele korzyści w końcu nas zwiąże zamiast tego.

W czasach, gdy biznes dominuje w naszych rządach, a nawet tworzy nasze prawa, każdy postęp technologiczny stwarza firmom okazję do nałożenia ograniczeń na ludzi. Musimy unikać e-booki dopóki nie uszanują naszej wolności. Plik e-booki Nie powinni naruszać naszej wolności, ale na pewno tak zrobią, jeśli pozwolą korporacjom podjąć decyzję. Decydujemy, czy chcemy ich powstrzymać.

RMS Następnie ujawnia szereg zalet tradycyjnych książek, takich jak fakt, że może je kupować anonimowo i stać się ich prawowitymi właścicielami bez jakiejkolwiek licencji ograniczającej ich czytanie lub używanie, a następnie cytuje te, które według niego są jasny wskazuje, dlaczego e-booki nie działają Dzisiaj. I w tym celu cytuje nic więcej i nie mniej niż jedną z korporacji, która koncentruje duży procent biznesu w książce elektronicznej, Amazonka:

  • Kupno e-booka oznacza zidentyfikować przed sklepem
  • W zależności od kraju Amazon określa to użytkownik nie jest właścicielem z książki
  • Konieczne jest bardzo akceptowanie licencji i warunków świadczenia usług ograniczający
  • Format jest tajny - nie jest open source - i można go używać tylko przy użyciu autorskie oprogramowanie
  • Z niektórymi książkami można pożyczyć na określony czas, ale tylko użytkownikowi wskazanemu z nazwy innemu użytkownikowi tego samego systemu. Nie można go oddać ani sprzedać.
  • Niemożliwe jest wykonanie kopii książki z powodu DRM
  • Amazon zastrzega sobie prawo zdalnie usuwać nasze książkiJak już się stało z tysiącami kopii książki George'a Orwella z 1984 roku

Wybrany przykład wydaje się być pełen ironii i symboliki, ponieważ w tym czasie słynny sklep internetowy wymazał swoim kupującym setki kopii świetnego tytułu Orwell za naruszenie praw autorskich. Klasyka science fiction to właśnie mroczna parodia totalitarnego i czujnego państwa. Później Amazón przyznał, że środek ten był „głupi”, najwyraźniej niektóre w tym sklepie nie były szeroko czytane.

W notatce Stallmana stwierdza się, że „eBooki nie muszą atakować naszej wolności, ale zrobią to, jeśli firmy będą tego chciały (…) Walka się rozpoczęła”

Chociaż wszyscy znamy przerażenie i konspiranię Stallman Jeśli chodzi o wszystko, co nie jest całkowicie darmowe, myślę, że dokument przytacza kilka punktów, o których wszyscy powinniśmy pomyśleć, i podaje im jakiś powód. Pierwsza to kwestia identyfikacji. Jeśli chcemy kupić książkę na, powiedzmy, Targach Książki, nie trzeba się za nią identyfikować, po prostu płacisz i idziesz. Z drugiej strony, jeśli kupujemy książkę elektroniczną, w większości przypadków jest to obowiązkowe. Oznacza to, że gdyby rządy o to poprosiły, miałyby dostęp do informacji o naszych odczytach i naszych interesach, co jest potencjalnie niebezpieczne w miejscach takich jak te, w których kilka miesięcy temu miały miejsce zamieszki. Ale niewątpliwie największym problemem przy wejściu są ograniczenia stosowane przez większość sklepów sprzedających ebooki, które podobnie jak Amazon zazwyczaj dostarczają je w formacie wymagającym zainstalowania własnych aplikacji lub nawet posiadania własnego czytnika e-booków.

źródło: Bitelia


Treść artykułu jest zgodna z naszymi zasadami etyka redakcyjna. Aby zgłosić błąd, kliknij tutaj.

16 komentarzy, zostaw swoje

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

*

  1. Odpowiedzialny za dane: Miguel Ángel Gatón
  2. Cel danych: kontrola spamu, zarządzanie komentarzami.
  3. Legitymacja: Twoja zgoda
  4. Przekazywanie danych: Dane nie będą przekazywane stronom trzecim, z wyjątkiem obowiązku prawnego.
  5. Przechowywanie danych: baza danych hostowana przez Occentus Networks (UE)
  6. Prawa: w dowolnym momencie możesz ograniczyć, odzyskać i usunąć swoje dane.

  1.   Rafuru powiedział

    Richard Stallman jest bardziej irytujący niż chrześcijanin lub świadek Jehowy (bez obrazy).

    Dla niego idealny świat to taki, w którym nic nie jest kupowane!, Gdzie wszystko jest za darmo, gdzie wszyscy dzielimy się dla przyjemności, a więc niczym więcej.

    Żyjemy jednak w świecie, w którym porusza nas gospodarka, czy nam się to podoba, czy nie, i jeśli publikowanie książek, kodu programowego i ogólnie żadnego „przepisu” nie stanowi zysku finansowego, po prostu nigdy nie będzie to wykonalne.

    Będą rzeczy, w których będziemy mogli udostępniać kod źródłowy, gdzie będziemy mogli swobodnie rozpowszechniać dzieła, ale jest wiele innych, gdzie nie.

    Działalność firmy AMAZON może być bardzo korzystna, ale uogólnienie korzystania z ebooków przez wszystkie firmy zajmujące się tym zagadnieniem jest oczywiście kolejnym przykładem jej niedojrzałości.

    Stallman jest osobą arogancką, a nawet głupią, musiałem chodzić do niego na FLISOL UNAM i nigdy nie zrozumiem, ponieważ wielu ludzi klasyfikuje go jako guru lub coś podobnego.

  2.   Osvaldo Martin powiedział

    Mylisz wolny z darmowym. i między światem zarządzanym przez interesy czysto ekonomiczne a światem rekreacyjnym, naukowym, społecznym, wspólnym itp., zajmę się tym drugim ... świat, w którym firmy farmaceutyczne wydają więcej niż dwa razy więcej pieniędzy na reklamę niż na badania, nie jest dobry świat, najwyraźniej jest problem. To, że Stallman graniczy z fundamentalizmem, jest prawdą ... ale głupsze wydaje się po prostu zaakceptowanie rzeczy takimi, jakimi są po prostu dlatego, że takie są „żyjemy w świecie, w którym porusza nas gospodarka, czy nam się to podoba, czy nie. "

  3.   Hrenek powiedział

    Pobrałem 2500 książek w formacie ePUB bez DRM, bez rejestracji i bez płacenia. Dla mnie książka cyfrowa to najlepsza rzecz, jaka przydarzyła się kulturze.

  4.   muchacho powiedział

    Niektóre z rzeczy, które mówisz, są bardzo rozsądne, ale nie sądzę, aby wady e-booków były wystarczające, aby ich uniknąć. Jestem lojalnym użytkownikiem i bardzo się cieszę. Zwłaszcza, gdy te problemy można rozwiązać właśnie wtedy, gdy ich stosowanie jest w większości, ponieważ jestem przekonany, że zostaną wówczas podjęte środki w celu ich złagodzenia, a nawet poprawy w tym względzie tego, co się dziś robi z papierem. To, co należy potępić, to zawiłe stosowanie tej technologii przez wydawców (dinozaury do wygaszenia) w tym kraju, z bardzo drogimi książkami cyfrowymi i celowym zacofaniem platform hiszpańskojęzycznych. Skończymy na kupowaniu i czytaniu książek w języku angielskim z powodu chciwości i kateksji nielicznych, którzy dominują na rynku hiszpańskim.

  5.   Bruno powiedział

    Identyfikacja: świetny temat do dyskusji, a mimo to można znaleźć bardzo niewiele analiz na ten temat.

  6.   podstępny powiedział

    Ma atmosferę Osa ... do 😛

    Don Richart ma całkowitą rację, jest jak architekt Matrixa ………

    Musisz słuchać tych, którzy wiedzą.

  7.   Użyjmy Linuksa powiedział

    Jak to jest…

  8.   Gość powiedział

    „Niektóre z rzeczy, które mówi, są bardzo rozsądne, ale nie sądzę, że istniejące wady e-booków wystarczą, aby ich uniknąć”.

    Dokładnie, częściowo ma rację, ale nie dlatego musisz odwracać się od technologii. Jeśli chodzi o Amazon to tylko model sprzedażowy, jestem pewien, że jeśli narzucone zostaną ebooki, księgarnie będą w stanie nadrobić zaległości. W ten sam sposób, w jaki płacisz za drukowaną książkę, robisz za cyfrową. Stallman dobrze wykonuje swoją pracę: przypomina nam, dokąd może nas zaprowadzić handel, strzegąc naszego sumienia, nie więcej, bez fanatyzmu.

    Powinien istnieć standardowy format e-booków, aby z biegiem czasu można było nadal czytać ich książki i nie być przywiązanym do oprogramowania lub wersji firmy, nawet maszyny. Odczyt (wizualny) podlega już urządzeniu, oprogramowaniu i baterii, tak jakby z biegiem czasu przekazywał je firmie. Powinniśmy umieć czytać książkę bez urządzeń zewnętrznych, tylko oczami.

  9.   Użyjmy Linuksa powiedział

    Kompletnie się zgadzam!

  10.   Użyjmy Linuksa powiedział

    Zgadzam się. Jednak to, co mówi Richard, wydaje mi się rozsądne: nie możemy zapominać, że model „biznesowy”, który jest narzucany ebookom, to model Amazona. Pobrane ebooki były bezpłatne i można powiedzieć, że wychodzą poza ten model. Richard mówi o tym, jak zarabiać na sprzedaży książek cyfrowych (w tych ramach należy rozważyć wprowadzenie Kindle i podobnych urządzeń). Biorąc to pod uwagę, ten model biznesowy wyraźnie ma cechy, które podnosi Richard.
    Tak czy inaczej, tylko komentarz.
    Uścisk! Paweł.

  11.   Ikaros powiedział

    Myślę, że książki elektroniczne są przydatne tylko wtedy, gdy dużo się ruszasz i musisz nosić wiele naraz, na przykład jeśli jesteś studentem literatury. Tylko mieszkańcy Ameryki Łacińskiej w dużych miastach mają wystarczająco wysoki poziom dochodów, aby pozwolić sobie na zakup tabletu. Ponadto czytanie na bardzo jasnych monitorach, zwłaszcza komputerach stacjonarnych, jest bardzo męczące. Nie wspominając o tym, że jesteś w ważnym momencie swojej ulubionej powieści i nagle moc gaśnie! Lub bateria urządzenia przenośnego jest wyczerpana. 🙁

    Nadal lubię drukowane książki. Jak za nie płacisz nie ma wątpliwości, że nie są to pirackie kopie, żaden skąpiec nie może ich usunąć wciskając ENTER z odległego miejsca, nie musisz okazywać dowodu tożsamości, aby je otrzymać, nie potrzebujesz konta PayPal nawet konto bankowe, nie Bateria się wyczerpuje, nie są zależne od prądu, nawet energii słonecznej, wytrzymują znacznie dłużej niż jakikolwiek elektroniczny czytnik, włączają się, gdy na nie patrzysz i wyłączają się, gdy przestajesz patrzeć na nich. Jaki e-book to potrafi? 🙂

    Nawiasem mówiąc, wydawca chciał ludziom o tym przypomnieć, wydając papier w miękkiej oprawie, który parodiuje iPada. W tym formacie książka jest trzymana pionowo, a strony są przewracane z góry na dół. Film żartuje o tym, jak szybko książka „uruchamia się”, jak łatwo jest pomijać rozdziały, „funkcje” wstrzymywania, powiększania, a nawet udostępniania: http://www.youtube.com/watch?v=3FbH9iGr8ro

  12.   niemiecki powiedział

    Wracając do młota naukowego: można go użyć do czynienia zarówno dobra, jak i zła. Dla mnie nie ma nic lepszego niż czytanie książki z liści leżących pod drzewem czekających na ścięcie, aby stać się papierem.

    Nic nie jest idealne… Dopóki nie wyjdzie eBook zasilany energią słoneczną, nie kupię go. Zobacz, czy moja bateria wyczerpie się w najlepszej części!

  13.   Jeffry Roldan powiedział

    Jestem z nim w części „jeśli to kupię, to jest moje i mam prawo robić, co chcę”, ale w tych czasach wszystko to pieniądz i za każdą wypożyczoną lub oddaną autorowi książkę, sklep a wydawnictwo traci przez to, co te pomiary mają.

  14.   OniOni powiedział

    Oczywiste jest, że trudno to kwestionować, a zwłaszcza gdy narusza się interesy, kiedy ta obłudna moralność jest łamana tego dnia, urzeka nas absurdalna rzeczywistość, której nie chcemy zaakceptować.

    i trochę wzbogacić dyskusję.

    Strona 18.
    PIERWSZE SŁOWA

    i rozmawiamy o e-bookach.

    http://www.servicioskoinonia.org/biblioteca/general/FreirePedagogiadelOprimido.pdf

  15.   Miquel Mayol i Tur powiedział

    zmienić tytuł, co jest przeciwne prawnie zastrzeżonym formatom w książkach elektronicznych, nic przeciwko projektowi guttemberg, który publikuje książki elektroniczne wolne od praw autorskich.

  16.   Użyjmy Linuksa powiedział

    Masz rację!

logiczne (prawda)