Wiele twarzy anonimowości w Internecie

Generalnie uważam się za rzecznika prywatności użytkowników Internetu. Jednak coraz bardziej uważam, że jest to jedna z tych kwestii, w których nie jest dobrze zajmować radykalne stanowisko, absolutnie za lub przeciw. Widocznie, Anonimowość w Internecie kosztuje więcej, niż można by przypuszczać, i nie wszystkie z nich są dobre.

Dokładnie kilka dni temu natknąłem się na plik artykuł bardzo ciekawy od Davida Davenporta, który sprzeciwia się anonimowości w Internecie. Oto podsumowanie ich argumentów i moich uwag w ostatniej sekcji.

Anonimowość w Internecie

Niebezpieczeństwa anonimowości w Internecie

Komunikacja anonimowa jest uważana za kamień węgielny kultury internetowej, która promuje dzielenie się i wolność wypowiedzi i otwarcie sprzeciwia się establishmentowi. Anonimowość, mówią jej zwolennicy, gwarantuje, że rządy nie mogą szpiegować obywateli, a tym samym gwarantuje prywatność i wolność wypowiedzi.

Według Davenport ten pogląd jest zasadniczo błędny. Pozwalając na anonimową komunikację, tak naprawdę ryzykujesz stopniowy upadek wartości, które podtrzymują demokratyczne społeczeństwa. Ceną naszej wolności nie jest anonimowość, ale odpowiedzialność.

Wszystkie nowoczesne społeczeństwa wymagają pewnego rodzaju mechanizmu decyzyjnego, który by nimi kierował, oraz systemu kontroli (policyjnej i sądowej), aby zapewnić uczciwość i zgodność z prawem. W szczególności w społeczeństwach demokratycznych obywatele zamiast samodzielnie podejmować działania wyrażają „zgodę” na rozwiązywanie problemów lub konfliktów, które mogą się pojawić. Karząc za niewłaściwe postępowanie, społeczeństwo ma na celu powstrzymanie ponownego popełnienia takich przestępstw i wysłanie jasnego ostrzeżenia tym, którzy mogą być w podobny sposób kuszeni do naruszania praw innych. System demokratyczny obejmuje również mechanizmy kontrolne (wybory i przepisy), które gwarantują, że organy zarządzające nie mogą nadużywać swojej pozycji. Oczywiście rozstrzygnięcie jakiejkolwiek niesprawiedliwości, niezależnie od tego, czy dotyczy ona jednostek, grup ludzi, czy samego państwa, wymaga pociągnięcia odpowiedzialnych do odpowiedzialności.

Podsumowując, społeczeństwa demokratyczne muszą kształcić ludzi, aby byli dobrymi obywatelami i podejmować środki ostrożności, aby zniechęcać do złego zachowania; z pewnością byłoby głupotą nie utrzymywać odpowiedzialności jako „siatki bezpieczeństwa” na wypadek, gdyby wszystko to zawiodło.

Konsekwencje anonimowości

Odpowiedzialność wymaga, aby osoby odpowiedzialne za wszelkie wykroczenia mogły zostać zidentyfikowane i postawione przed sądem. Jednak, jeśli ludzie pozostają anonimowi, z definicji nie można ich zidentyfikować, co uniemożliwia pociągnięcie ich do odpowiedzialności. Dlatego zwolennicy anonimowej komunikacji w Internecie otwierają drzwi do wielu form zachowań przestępczych i aspołecznychpozostawiając ofiary i całe społeczeństwo bezbronne.

Rośnie liczba przestępstw internetowych, takich jak hakowanie, tworzenie wirusów, ataki typu „odmowa usługi”, oszustwa związane z kartami kredytowymi, prześladowanie i kradzież tożsamości. Obecnie szacunki szkód wyrządzonych przez te zbrodnie są mierzone w miliardach dolarów rocznie, ale koszt ludzki, w postaci utraty reputacji i zaufania wielu ludzi, a także ogólnego pogorszenia morale , to jest niezmierzone.

Chociaż te zbrodnie sieją spustoszenie w społeczeństwie, istnieje znacznie bardziej niebezpieczny aspekt anonimowości. W takim razie na wypadek, gdyby anonimowa komunikacja stała się powszechna byłby dostępny nie tylko dla zwykłych obywateli, ale także dla państwa i władz. Pozwoliłoby to na masowy wyciek bardzo wrażliwych materiałów, płacenie łapówek w celu zabezpieczenia lukratywnych transakcji, można by sfałszować wybory i bezkarnie podejmować środki przeciwko przeciwnikom politycznym.

Niektórzy mogą argumentować, że rządy już używają anonimowości do ukrywania tajnych operacji, więc nie byłoby różnicy. Jednak rządy, które obecnie dopuszczają się takich czynów, robią to nielegalnie. Osoby zaangażowane wiedzą, że to pomyłka i znają kary w przypadku ich złapania, tym samym odradzając wszystkich, z wyjątkiem najbardziej zdesperowanych lub naiwnych. W społeczeństwie, w którym panuje anonimowość, ta odstraszająca siła zanika.

Wolność wypowiedzi

Prawo do wolności wypowiedzi jest podstawowym aspektem tradycji demokratycznej. Powód jest prosty: idee pomagają przekształcić społeczeństwo, a każdy pomysł, jakkolwiek dziwny może się na początku wydawać, może ostatecznie przynieść korzyści. Dlatego też obywatele nie powinni być nadmiernie ograniczani ani karani za wyrażanie swoich poglądów, bez względu na to, co myślą.

Samo pojęcie wolność wypowiedzi obejmuje ochronę odmiennych opinii przed ściganiem i ściganiem, ale także część założenia, że ​​tożsamość osoby jest znana. Chociaż anonimowa komunikacja nie jest konieczna dla wolności wypowiedzi, zapewnia, że ​​nie ma arbitralnych i niepotrzebnych ograniczeń ani sankcji. Można zatem zapytać, czy korzyści z anonimowości są większe niż jej „koszty”, jak twierdzą jej zwolennicy?

Wolność wypowiedzi dotyczy przede wszystkim ochrony jednostki przed nadużyciami władzy politycznej, religijnej lub innej. Jednak komunikacja anonimowa może być pod tym względem szczególnie nieskuteczna. W dyktaturach i krajach niedemokratycznych, w których wolność słowa jest najbardziej potrzebna, reżimy te prawdopodobnie nie umożliwią w pierwszej kolejności tego rodzaju komunikacji.. Ponadto wiadomości wysyłane anonimowo raczej nie będą miały większego wpływu na siebie. Tylko wtedy, gdy nadawca wiadomości jest znany, a jego opinia jest godna zaufania, to, co mówi, może naprawdę mieć wpływ na społeczeństwo. Jeśli komunikacja jest prawdziwie anonimowa, trudno jest nawiązać taką relację, a zatem poleganie na anonimowej komunikacji w celu sygnalizowania nieprawidłowości, informowania świata o naruszeniach praw człowieka lub tworzenia platformy politycznej jest osłabione. .

Konkluzja

Zwolennicy anonimowej komunikacji argumentują, że anonimowość jest niezbędna do zagwarantowania wolności wypowiedzi w Internecie, a to przeważa nad wszelkimi szkodami, jakie mogą z niej wyniknąć (oszustwa komputerowe itp.). Krótko mówiąc, są tacy, którzy używają noża kuchennego do popełnienia przestępstwa, ale to nie sprawia, że ​​nóż sam w sobie jest zły ani potępiony.

Według Davenport ta opinia jest błędna. Odpowiedzialność znajduje się w samym sercu tradycji demokratycznej i ma kluczowe znaczenie dla stabilności wolnego i sprawiedliwego społeczeństwa.. Usunięcie tej „siatki bezpieczeństwa” sprzyjałoby jedynie oszustwom i doprowadziłoby do wzrostu przestępczości, zwiększając liczbę ofiar, które nie będą w stanie uzyskać sprawiedliwości. Gorzej, rządzący mogliby używać anonimowości do własnych celów, eliminując wszelkiego rodzaju odpowiedzialność ze strony władz.

Paradoksalnie to nieufność do rządów podsyca żądania anonimowej komunikacji jako środka gwarantującego wolność wypowiedzi. Jednak wynik końcowy braku identyfikacji zachęca do nadużyć ze strony rządu, a nie je powstrzymuje, i ma niewielki rzeczywisty wpływ na wolność wypowiedzi.

Jego zdaniem droga naprzód jest jasna: zaakceptuj odpowiedzialność i odrzucaj anonimowe wiadomości. Zainteresowani obywatele mogą korzystać z nowych usprawnień komunikacyjnych, aby pełniej uczestniczyć w rządzie. Nasza wolność jest okupiona poszanowaniem prawa, dlatego musimy być w stanie „przejąć kontrolę nad tym, co się robi, a czego nie”. Przejście na bardziej partycypacyjną formę rządu jest lepszą, bezpieczniejszą i stabilniejszą opcją niż ta oferowana przez ruchome piaski anonimowości.

Moja opinia: krytyka artykułu Davenport

Szczerze mówiąc, uważam, że artykuł Davenporta wspaniale przedstawia i syntetyzuje najlepsze argumenty przeciwko anonimowości w Internecie. Właśnie z tego powodu postanowiłem się nim z wami podzielić, z wieloma z Waszych punktów nie zgadzam się, ale przyznaję, że bardzo dobrze wyjaśnia i argumentuje. Myślę też, że w tym, co mówi, jest trochę prawdy i że zdrowo jest nie wierzyć, że anonimowość jest zawsze najlepsza.

Wydaje mi się jednak, że Davenport o tym zapomina anonimowość jest konstytutywną częścią demokracji. W rzeczywistości najbardziej podstawowy akt współczesnych społeczeństw demokratycznych opiera się na anonimowości: voto. W ten sposób dąży do tego, aby obywatele podczas głosowania byli wolni od jakiejkolwiek presji lub przymusu. Z drugiej strony zdarzają się sytuacje, w których wzięcie odpowiedzialności za to, co mówisz lub robisz, może prowadzić do odwetu, na przykład utraty pracy. Z tego powodu ochrona anonimowości niektórych zgłoszeń może być ważna.

Jednak największym błędem artykułu Davenport jest to nie wszystkie nasze działania wymagają odpowiedzialności. To znaczy fakt, że Google śledzi to, co robisz, o której godzinie, skąd itd. Nie ma to nic wspólnego z odpowiedzialnością lub „przejęciem”; to nic innego jak obelżywe manewry ze strony monopolu, który szpieguje ludzi, bez naszej pełnej świadomości, że wykorzystuje te informacje do celów komercyjnych, a co najważniejsze, dostarcza te informacje określonym rządom, gdy są proszą o to, nie informując pierwotnych właścicieli o tych informacjach ani o powodach, dla których to robią.

Wreszcie, można się zastanawiać, czy anonimowość w Internecie jest naprawdę możliwa. Innymi słowy, od momentu, gdy nasze urządzenia zostaną zidentyfikowane za pomocą numeru, zawsze znajdzie się ktoś wystarczająco inteligentny, aby nas śledzić, bez względu na wysiłki, jakie podejmujemy, aby pozostać niezauważonym.

Ty. co myślisz?


Treść artykułu jest zgodna z naszymi zasadami etyka redakcyjna. Aby zgłosić błąd, kliknij tutaj.

96 komentarzy, zostaw swoje

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

  1. Odpowiedzialny za dane: Miguel Ángel Gatón
  2. Cel danych: kontrola spamu, zarządzanie komentarzami.
  3. Legitymacja: Twoja zgoda
  4. Przekazywanie danych: Dane nie będą przekazywane stronom trzecim, z wyjątkiem obowiązku prawnego.
  5. Przechowywanie danych: baza danych hostowana przez Occentus Networks (UE)
  6. Prawa: w dowolnym momencie możesz ograniczyć, odzyskać i usunąć swoje dane.

  1.   Iwan Barra powiedział

    To będzie problem, który zawsze będzie miał pokrzywkę.
    Z mojego punktu widzenia anonimowość powinna być ograniczona, zdarza się, że kilku chowa się za nią, aby mówić głupie rzeczy i lekceważyć bez obawy o odwet. Dzięki niemu utracono brak empatii w sieci, została ona wypełniona hejterami i ludźmi, którzy przychodzą po ściąganie, bo w prawdziwym życiu nie dodaje im to odwagi. Jakiś czas temu przeczytałem, że na ogół hejterzy to ludzie zbyt introwertyczni, którzy nie potrafią osobiście wyrazić swoich opinii, co wywołuje ich frustrację, którą pokazują w sieci.
    Uważam, że jest wiele punktów, w których ważna jest anonimowość, na przykład głosowanie, skarga w obliczu niebezpiecznej sytuacji, ale głęboko wierzę, że każdy, kto mówi lub robi coś w Internecie, powinien ZAWSZE przejąć kontrolę, być „mężczyzną”, a ponadto wyrażać Opinia lub skarga w sposób osobisty, identyfikujący się, pozwala „w miarę możliwości” na podanie ważnego i jednocześnie weryfikowalnego rozwiązania.

    Pozdrowienia.

    1.    Charlie Brown powiedział

      A kim jest sędzia, który ustala granice? Rządy czy może jakieś „zgromadzenie mędrców”?

      Kwestie, które proponujecie „ograniczyć” anonimowość, to dokładnie te, które podnoszą ci, którzy chcą regulować sieć; Tego więcej nie brakowało, robią to dla naszego „dobra”. Odpowiedziałbym na ten argument zwrotem szeroko używanym w moim kraju: „... to byłoby wyrzucenie sofy, a nie cudzołożna żona”. Fakt, że trolle i hejterzy chowają się za anonimowością, aby uwolnić swoje traumy, fobie i filie, w żaden sposób nie oznacza, że ​​reszta społeczeństwa za nie płaci, stanowią one jedynie „argumenty” dla wrogów wolności Spędzają czas ostrzegając nas przed „niebezpieczeństwami” Internetu i „nieodpowiedzialnym użytkowaniem” go.

      1.    użyjmy Linuksa powiedział

        Charlie, tylko po to, żeby wywołać debatę i dalej zastanawiać się nad problemem: czy możesz chronić prywatność użytkowników bez popierania anonimowości w Internecie? To znaczy, czy można oddzielić jedno od drugiego? Czy istnieją sposoby ochrony prywatności użytkownika, które niekoniecznie wiążą się z anonimowością?
        Czy w każdym razie uważasz, że (absolutna) anonimowość w Internecie jest technicznie możliwa?
        Przytulić! Paweł.

        1.    Charlie Brown powiedział

          Cześć Pablo, bardzo dziękuję za uwagę, postaram się wyjaśnić w najlepszy możliwy sposób, aby mnie zrozumieć.

          Wychodzę z zasady, że każde państwo (a więc każdy rząd jako wyraz państwa) jest moim zdaniem złem koniecznym dla funkcjonowania znanego nam społeczeństwa i POWINIEN być skoncentrowany na ustalaniu reguł gry, które pozwalają na współistnienie. cywilizacja swoich obywateli (prawa) oraz zapewnienie ich utrzymania i poszanowania zarówno w społeczeństwie lub kraju, jak i za granicą (stosunki z innymi narodami). W każdym razie, nawet w społeczeństwach uważanych przez większość za paradygmaty demokracji (kraje skandynawskie, Szwajcaria itp.), Państwo musi koniecznie wykonywać represyjne funkcje wobec tych, którzy łamią reguły gry.

          Nie jest dla nikogo tajemnicą, że państwa (i rządy) od dawna zwracają większą uwagę na ochronę interesów grup sprawujących władzę ze szkodą dla większości obywateli (i tutaj każdy grupom tym nadaje się imię ich ulubionego złoczyńcy: bankierów, oligarchów, partii itp.), stąd funkcja represji zdegenerowała się do utrzymywania reszty społeczeństwa „pod kontrolą” i właśnie pierwszym krokiem do sprawowania tej kontroli jest identyfikacja osób w celu „izolacji” lub „reedukacji” osób uznanych za potencjalnie niebezpiecznych. Oczywiste jest, że kontrola nad obywatelami kraju, w którym ograniczenia są wyraźnie określone przez prawo i za pośrednictwem instytucji zapewniających prawa, nie jest tym samym, co w krajach o reżimach totalitarnych i policyjnych.

          Rozumiem, że prywatność to nie to samo, co anonimowość, co się dzieje, że moim zdaniem najważniejszym zasobem gwarantującym pierwsze jest istnienie drugiego; Pozwolę sobie wyjaśnić, w teorii, prywatność powinny gwarantować ustawy nastawione na obronę praw obywateli przed państwem, ale jeśli zacznę od wypracowanego powyżej założenia o wadliwym funkcjonowaniu państw i manipulowaniu prawami opartymi na ich interesy, tylko dzięki anonimowości obywatele mogą osiągnąć pewien stopień ochrony przed państwem. Czy ktoś zauważył, że rządy najbardziej zainteresowane „regulacją” sieci są właśnie najmniej demokratyczne, najbardziej autorytarne i represyjne? Czy nie byłby to wystarczający powód, aby nas zaalarmować?

          Dodatkowo, moim zdaniem, istnieje inne zagrożenie równie niepokojące jak kontrola państw, czyli działania organizacji przestępczych, przestępstwa komputerowe i terroryzm. Byłoby naiwnością sądzić, że sam fakt zniesienia prywatności wyeliminowałby cyberprzestępczość, ponieważ przestępcy byliby łatwo identyfikowani, najprawdopodobniej kradzież tożsamości wzrosłaby, aby ukryć ich przestępstwa. Życie pokazało, że kiedy organy ścigania faktycznie wykonują swoją pracę, przestępcy mogą zostać złapani i chronić społeczeństwo.

          Jeśli chodzi o absolutną anonimowość w sieci, to bardzo jasno wiem, że ona nie istnieje, jest ZUPEŁNIE niemożliwa, nawet analizowana z technicznego punktu widzenia, ale mimo to narzędzia anonimizacji są wystarczająco silne, aby zmusić państwa do ograniczenia ich wtargnięcie, choćby z powodu braku środków do szpiegowania nas wszystkich; i zanim wymyślę piosenkę Snowdena, NSA i inne 3-literowe akronimy, pozwólcie mi wyjaśnić, że nie jest to ten sam zbiór informacji, co identyfikacja WSZYSTKICH osób, które są źródłem i przeznaczeniem informacji, już wydobycie tych danych jest wystarczająco złożony, aby zapewnić bezpieczeństwo wielkich mas.

          Myślę, że posunąłem się za daleko i nadal pozostawiłem kilka pomysłów nierozwiniętych, ale chciałbym zakończyć kilkoma pytaniami: Czy jesteśmy gotowi oddać obronę naszej prywatności w ręce państw? Czy doświadczenie (i powiedziałbym więcej, historia) uzasadnia tę decyzję?

          Pozdrowienie…

      2.    Piotr powiedział

        Świetny. Wrogowie wolności zawsze używają tego samego argumentu, by ograniczać nasze prawa i wolność: dla naszego dobra i do walki ze „złymi”.
        Pozdrowienia. Piotr.

  2.   Windóusico powiedział

    Powiedziałbym pierwotnemu autorowi, że „odpowiedzialność” jest pojęciem bardzo popularnym w reżimach totalitarnych. Dajmy obywatelom chip, który zawsze ich identyfikuje. Dzięki temu możesz śledzić swoje ruchy i działania. Możemy powstrzymać ich przed popełnianiem wszelkiego rodzaju przestępstw, a uczciwi ludzie będą bezpieczniejsi Ha ha! Istnieje nie tylko prawo do anonimowości, ale także prawo do prywatności.

    Chciałbym zobaczyć tego mężczyznę z wytatuowanym identyfikatorem na czole, z GPS-em zamiast kołnierzykiem, z podsłuchiwanym telefonem, z pocztą otwartą przez osoby trzecie i z kamerami wideo rejestrującymi jego życie. Tam nie byłby już tak rozbawiony „odpowiedzialnością”.

    A najgorsze w tym wszystkim jest to, że w prawdziwym życiu kontrolują nas już za pomocą telefonów komórkowych i Internetu ...

    1.    sebastian powiedział

      Nie wydaje mi się to aż tak ekstremalne lub że odpowiedzialność dotyczy państwa totalitarnego. Odpowiedzialność jest częścią zasady prawa, w której wszyscy mamy prawa i obowiązki. Pomiędzy możliwością zidentyfikowania, kto popełnia przestępstwo, czy to skomputeryzowane, czy „normalne”, a utratą prywatności jest świat dystansu

      1.    Charlie Brown powiedział

        Wydaje mi się jasne, że nie żyjesz w państwie totalitarnym, na szczęście dla ciebie, więc może być ci trochę trudno zrozumieć podejście Windóusico; uwierz mi, kiedy ci powiem, że nie ma w tym przesady.

        To właśnie państwo należy stawiać granice, zaczynając od klasyfikacji przestępstw, a kończąc na możliwości ingerencji w życie prywatne obywateli, nawet jeśli z powodu niewiedzy, ignorancji lub głupoty dobrowolnie upubliczniają swoje życie w sieci.

        1.    joakoej powiedział

          A może dlatego, że chcą to upublicznić?

          1.    Charlie Brown powiedział

            Niech duża część użytkowników portali społecznościowych, takich jak Facebook, nie ujawnia swojego życia i cudów. Twitter itp.? I pamiętaj, że WSZYSTKIE dane osobowe, które publikują, są wykonywane całkowicie dobrowolnie, w większości przypadków bez najmniejszego pojęcia o konsekwencjach, jakie pociąga za sobą to działanie.

      2.    pepe powiedział

        Sebastian, nie ma związku między masowym podlewaniem a zapobieganiem przestępczości. Zobacz oświadczenia Snowdena.

    2.    elav powiedział

      Chodzi o to, że chociaż oczywiście chcemy prywatności, chcemy jej z punktu widzenia tych z nas, których ta kwestia nie dotyczy.

      Odwróćmy role na przykładzie. Załóżmy, że ktoś zakrada się do Twojego komputera, korzystając z metod anonimowości, albo że Cię obraża, a nawet atakuje, że wykorzystując swoją anonimowość, zabija lub szkodzi bliskiej Ci osobie. Czy powiesz mi, że nie chciałbyś wtedy, aby rząd lub policja kontrolowali każdego obywatela, aby wiedzieć, kto to zrobił?

      W chwili, gdy jesteśmy ofiarami, widzimy rzeczy zupełnie inaczej. Dlatego ten temat jest kontrowersyjny, chociaż nikt nie chciałby świata w stylu Equilibrium, nie byłoby źle móc śledzić pewne osoby, gdy jest to konieczne.

      1.    nano powiedział

        To znaczy przy założeniu, że w każdym razie rząd / władza robi lub chce coś zrobić ... oczywiście mówię z perspektywy osoby żyjącej w stanie bezkarności.

      2.    Windóusico powiedział

        Pozwól, że przekręcę twoje założenie dalej. Wyobraź sobie, że do mojego komputera wchodzi szpieg wynajęty przez dużą międzynarodową firmę wymienioną na Ibex 35. Czy uważasz, że policja lub rząd Hiszpanii wykorzystałby te informacje przeciwko potężnym? Wymyśliliby każdy nonsens, a tym przestępcom uszłoby to na sucho.

        Prawo nie jest stosowane jednakowo we wszystkich warstwach społecznych. Utrata anonimowości przyniosłaby korzyści tylko potężnym i tym, którzy mają dostęp do wszystkich tych informacji (policja i inni funkcjonariusze). Nie wydaje mi się słuszne poświęcanie wolności + anonimowości dla bezpieczeństwa, ta pierwsza jest warta więcej (przestępcy nie bez powodu karani są utratą wolności). Możesz żyć w rozsądnie bezpiecznym świecie bez utraty swojej anonimowości. Codziennie spotykam anonimowych ludzi i nie muszę ich identyfikować, żeby spokojnie chodzić.

      3.    użyjmy Linuksa powiedział

        Więc jest. W tym sensie, jak powiedziałem w innym komentarzu, myślę, że lepiej byłoby odróżnić „obronę prywatności” użytkowników od propagowania anonimowości w Internecie. To nie to samo. Teraz zdaję sobie z tego sprawę.
        Przytulić! Paweł.

        1.    elav powiedział

          Dokładnie oszacowane. Wiele osób kojarzy prywatność z anonimowością i obie nie są używane w tym samym celu. To właśnie mam na myśli w moim poprzednim komentarzu.

          1.    Tina Toledo powiedział

            Cześć Elav!
            Dawno temu, ale dłuuuugo dawno nie czytałem czegoś tak interesującego, dzięki tysiącowi dla @usemoslinux za ten temat.
            Osobiście CAŁKOWICIE zgadzam się z propozycją Davida Davenporta i jak dobrze, że zarówno ty, Elav, jak i my używamy Linuksa, wyjaśniliście wielką różnicę między prywatnością a anonimowością. W ramach tej logiki chciałbym poczynić spostrzeżenie dla nas emoslinux: w reżimach demokratycznych żaden głos nie jest anonimowy, ponieważ aby móc skorzystać z prawa do głosowania, niezbędnym warunkiem jest zarejestrowanie się w rejestrze wyborców, a aby móc głosować w lokalu wyborczym, konieczne jest zidentyfikowanie się z poświadczeniem, które zostało wydane w tym celu. Bez tej identyfikacji nikt nie głosuje.
            W związku z tym proces głosowania nie jest w żaden sposób przeprowadzany anonimowo, chociaż ostatecznie na kogo - lub dlaczego jest głosowanie - odbywa się prywatnie i zastrzegamy sobie prawo do zachowania naszych wyborów w tajemnicy.

            1.    elav powiedział

              Tak jest moja droga. Nikt nie głosuje bez podania swojego nazwiska, do tego stopnia, że ​​w krajach o wysokim poziomie analfabetyzmu ludzie, którzy nie potrafią przynajmniej napisać swojego nazwiska, nie mają prawa głosu.


          2.    Windóusico powiedział

            Problem polega na tym, że prywatności i anonimowości nie można rozdzielić jako dwóch niezależnych przedziałów. Jeśli zawsze muszę być zidentyfikowany, tracę prywatność (uważam to za nieuniknione). Moje hobby, moje przyjaźnie i pomysły nie muszą być domeną publiczną ani rządową.

            @Tina Toledo, głosowanie jest anonimowe. Nie zawiera identyfikacji wyborcy i nie można go odnaleźć. Środki kontrolne mające na celu uniknięcie oszustw wyborczych mają z tym niewiele wspólnego. Wydaje mi się dobrze, że możemy bezpiecznie identyfikować się w Internecie, ale nie wydaje mi się rozsądne, że jesteśmy identyfikowani przez cały czas (każdy może naruszyć naszą prywatność bez pozwolenia). Nasze przygody w Internecie powinny być badane wyłącznie na mocy orzeczenia sądowego, a nie w czasie rzeczywistym w celu „zapobiegania”.

          3.    diazepan powiedział

            @windowsico Tutaj głosowanie jest obowiązkowe i wszyscy, którzy głosują, muszą być zarejestrowani w rejestrze stanu cywilnego. Tajne głosowanie (którego ani sąd wyborczy, ani nikt nie ujawnia, na kogo głosował) jest bardziej związane z prywatnością niż z anonimowością.

          4.    Tina Toledo powiedział

            @Diazepan: czytając komentarze, które o tym napisano, jest dla mnie jasne, że zdecydowana większość myli anonimowość z prawem do prywatności. I chciałbym podać przykład: zawsze pisałam na tym blogu jako Tina Toledo, to jest moje prawdziwe imię i nigdy nie używałam pseudonimu, a wizerunek mojego awatara to moje zdjęcie. Dlatego nie jestem anonimowy: znają moje imię i moją twarz. Czy to uniemożliwia mi swobodne wyrażanie opinii? NIE.
            Jednak administracja tej witryny może mieć dostęp do moich danych, które są poufne i prywatne, a ja mam prawo i mam obowiązek zachować je w tajemnicy i nie handlować nimi.

            anonimowość.
            1. m. Charakter lub stan anonimowości.

            anonimowy, ma.
            (Z gr. Ἀνώνυμος, bez nazwiska).
            1. przym. Powiedział o dziele lub piśmie: To nie ma nazwiska jego autora. U. tcs
            2. przym. Powiedział autor: którego nazwisko jest nieznane. U. tcsm
            3. przym. Com. Mówi się o firmie lub społeczeństwie: to jest udziały, z odpowiedzialnością ograniczoną do kapitału, który reprezentują.
            4. m. Niepodpisany list lub papier, na którym często mówi się coś obraźliwego lub nieprzyjemnego.
            5m. Sekret autora ukrywa jego nazwisko. Zachować anonimowość.

            Prywatność.
            1. f. Obszar życia prywatnego, który ma prawo do ochrony przed jakąkolwiek ingerencją.

          5.    Windóusico powiedział

            Głosowanie jest wyjątkowe, dlatego musisz być zarejestrowany i dlatego przed oddaniem głosu musisz się przedstawić. I jest anonimowy, ponieważ w obliczeniach nikt nie wie, którą kartę do głosowania (lub cokolwiek) złożyłeś w urnie (lub cokolwiek).

            Pan Davenport broni zakazu „anonimizacji” narzędzi (pozwólcie, że użyję tego terminu), ponieważ uważa, że ​​anonimowe narzędzia są potencjalnymi przestępcami. W „życiu analogowym” ludzie ukrywają swoje twarze, aby zachować anonimowość. Przestępcy noszą okulary przeciwsłoneczne, czapki, daszki, kominiarki, peruki, kaski motocyklowe ... aby ukryć swoją tożsamość Czy zabraniamy używania tych przedmiotów na drogach publicznych? Mężczyzna czy kobieta nie mogą ukryć twarzy z powodów prawnych? Myślę o wielu. Wolność wypowiedzi jest zagwarantowana tylko w przypadku braku przymusu, a do tego potrzebna jest anonimowość.
            Wczoraj w Hiszpanii odbyła się pokojowa demonstracja wzywająca do referendum w celu wyboru między monarchią a demokracją. Otóż ​​grupa policjantów poprosiła demonstrantów o ich dowód osobisty (DNI), zapisali swoje dane na liście i zrobili zdjęcia. Czy widzisz przymus? Dlaczego te dane są rejestrowane? Czy chcą Cię przestraszyć, odbierając Ci anonimowość? Myślę, że tak. Czy wiesz, jak się o tym dowiedziałem? Widziałem film przesłany do Internetu przez anonimową osobę. Jeśli skończy się anonimowość, zmniejszy się liczba skarg (nie wszyscy chcemy być męczennikami) i będziemy żyć w gorszym świecie.

          6.    Windóusico powiedział

            Errata: Tam, gdzie postawiłem demokrację, chciałem napisać republikę (o czym bym myślał).

          7.    Windóusico powiedział

            @Tina Toledo -> Głosowanie anonimowe -> «nie ma nazwiska autora».

            Autor.
            1. m. i f. Osoba, która jest przyczyną czegoś.

            Przyczyna.
            1. f. To, co jest uważane za podstawę lub źródło czegoś.

          8.    diazepan powiedział

            @windowsico nie jest anonimowe. W księgach tablic do głosowania nazwiska wyborców wpisuje się wraz z numerem koperty, w której oddano głos. Głosowanie jest prywatne.

          9.    Windóusico powiedział

            Jeśli w kraju Tiny Toledo można dowiedzieć się, na kogo głosowali poszczególni wyborcy, przepraszam, że nie uwzględniam ich narodowości. Jest to bardzo dyskusyjny sposób głosowania, a my, Europejczycy, zapominamy, że istnieje, jak na przykład kara śmierci lub że wszyscy obywatele mogą nosić broń palną.

            PS: Szkoda, że ​​nie mogę edytować swoich wiadomości, musiałem to wypełnić spamem (gdyby administrator mógł scalić wiadomości, byłbym bardzo wdzięczny).

          10.    Tina Toledo powiedział

            @ Windóusico: Na początku wydaje mi się, że ty i ja nie mamy tego samego pojęcia o głosowaniu. Dla ciebie głosowanie jest głosowaniem, w którym wyrażono preferencję, podczas gdy dla mnie jest to prawo i akt - publiczny lub prywatny - do wyrażenia tej preferencji.
            W moim kraju - Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej - w tym samym dniu wyborczym można głosować na różne sposoby: głosowanie elektroniczne, w drodze głosowania, online lub listownie. Wszystko zależy od tego, gdzie zamieszkuje wyborca ​​i jak każdy stan zorganizował sposób głosowania. Ze swojej strony, ponieważ obecnie mieszkam w Meksyku, ostatnio głosowałem korespondencyjnie -

            Dlaczego głosowanie nie może być anonimowe? Ponieważ właśnie to, co nadaje mojemu głosowi i całemu procesowi wartość prawną, polega na tym, że mamy pewność, kto może głosować i kto głosował. Innymi słowy, każdy wyborca ​​przedstawił się w pełni, aby móc wykonywać swoje prawo głosu. Czy fakt, że karta do głosowania - zakładając, że wykonuję swój głos w drodze głosowania - na której wyraziłem swój wybór, nie ma mojego nazwiska, czyni mój głos „głosem anonimowym”? NIE. To sprawia, że ​​moje wybory są prywatne i to tylko wtedy, gdy chcę, ponieważ nie ma prawa, które zabrania mi mówić, na kogo lub na co głosowałem. Przykładem tych ostatnich są słynne sondaże typu exit polls przeprowadzane przez sieci telewizyjne, które przewidują wyniki wyborów przez długi czas iz dużą dokładnością.

            To również skłania mnie do zastanowienia się nad czymś, każda czynność dokonana anonimowo nie ma wartości prawnej, aw niektórych przypadkach może być czynem niezgodnym z prawem. Co to znaczy? Że w celu zawarcia umowy lub zakupu jakiegokolwiek towaru lub usługi muszę to zrobić siłą w imieniu osoby, grupy lub instytucji posiadającej osobowość prawną. Żadnego prawa nie można domagać się anonimowości: ani praw, ani nawet praw tak elementarnych jak prawa człowieka, ponieważ aby wykazać naruszenie tych praw, należy najpierw wykazać istnienie ofiary.
            Podobnie w ramach tego porządku idei wolność słowa nie jest ani prawem demokratycznym, ani republikańskim… jest PRAWEM CZŁOWIEKA. Prawa człowieka wykraczają poza wszelkie konstytucje, lokalne prawa, religie oraz reżimy polityczne i gospodarcze.

            To, co Google, Microsoft, rządy lub to, co lubisz i wysyłasz w Internecie narusza, nie jest naszą tożsamością ... TO NASZA PRYWATNOŚĆ. Czy naprawdę myślisz, że Google chce wiedzieć, że nazywam się Tina Toledo? NIE. Dla ludzi z Google jestem tylko próbką w statystykach: jestem jednym z półtora miliona użytkowników, którzy mieszkają w Mèrida, Yuc. Mex.; Należę do sześciuset dwudziestu osób, dla których w 80% wyszukiwań pojawia się słowo „Beatles”… i tak dalej w nieskończoność. Nie są zainteresowani poznaniem mojego imienia ani twarzy ... w każdym razie to, co ich interesuje, to moje zainteresowania i moje osobiste zachowanie, oraz dowiedzieć się, że naruszają moją prywatność. Dla nich jestem anonimowa o pewnych gustach i tendencjach.

            Ale jest też coś bardzo ważnego: anonimowość nie powoduje żadnych zmian społecznych, ekonomicznych ani politycznych. Rewolucje i zmiany społeczne i polityczne miały miejsce na ulicach, placach, polach bitew i budynkach użyteczności publicznej. Fakt, że ignorujemy nazwiska wszystkich tych ludzi - ponieważ generalnie znamy tylko nazwiska przywódców - którzy tworzą (ba) tę masę, która zabiera (ba) ulice na protesty, nie czyni ich anonimowymi, ponieważ ostatecznie każdy z nich porzucili komfort i bezpieczeństwo swojego domu, aby zaryzykować swoją fizyczność, wolność, a nawet życie. Dlatego wiele narodów stawia pomniki swoim NIEZNANYM żołnierzom, co nie oznacza anonimowości.

            Anonimowość jest szalona, ​​ponieważ jedyną rzeczą, jaką osiągamy, pozostając w ten sposób, jest bycie niewidzialnym tak bardzo, jak to możliwe, ale nie generujemy żadnych zmian. Ktoś, w komentarzach poniżej, próbował wykorzystać cytat z Benjamina Franklina - z takim pechem, że Diazepan zmienił stronę - o następującej treści: „Ci, którzy zrzekliby się podstawowych wolności, aby kupić trochę tymczasowego zabezpieczenia, nie zasługują nawet na wolność ani bezpieczeństwo ”. Tutaj pasują co najmniej dwa odbicia:
            1. - Broń za wszelką cenę anonimowości - nie prywatności - w Internecie, czy nie jest to tymczasowe zabezpieczenie, o którym mówi Franklin?
            2. Ktokolwiek użył, niezgrabnie, wyrażenia Benjamina, aby argumentować swoje stanowisko pro-anonimowe, upewnił się, że umieścił - choćby błędnie napisany - autora cytatu, może dlatego, że wiedział z góry, które zdanie ma znacznie większy wpływ, jeśli autor jest osoba znana, a nie anonimowa?

          11.    Windóusico powiedział

            @Tina Toledo, nie mam czasu, aby uważnie czytać tyle tekstu, ale patrząc na niego, mogę odpowiedzieć na następujące pytania:
            W Hiszpanii głosowanie jest anonimowe, ponieważ nie można zidentyfikować autora. Jest to niemożliwe, a mimo to oszustwo wyborcze jest niewykonalne (zbadaj nasz system wyborczy, a zobaczysz). Mogę powiedzieć, że głosowałem na X i to jest kłamstwo. Nikt się nie dowie (tylko autor głosu) i to samo dzieje się z pracami pisanymi anonimowymi lub anonimowymi listami.
            Twój głos nie jest prywatny. W momencie, gdy dzielisz się swoim głosem z nieznajomymi, już tak nie jest, nie ma znaczenia, czy prawo chroni Twoje prawo do prywatności. Trzeba być bardzo naiwnym, żeby wierzyć, że te informacje nie wymykają się sferze prywatnej. Gdybyśmy musieli wybrać burmistrza w 200-osobowej wiosce z systemem „głosowania prywatnego”, to każdy wiedziałby, kto głosował na kogo (dzięki ludziom z komisji wyborczej) i byłoby to katastrofalne dla wolności wyboru. A jeśli nie widzisz problemu swojego prywatnego głosowania, nie przekonuję cię. Kontynuuj pracę systemu, który działa bardzo dobrze.

          12.    Tina Toledo powiedział

            W tytule III wyraża hiszpańską konstytucję z 1978 r. O Kortezach Generalnych artykuł 68:
            1.-Kongres składa się z co najmniej 300 i nie więcej niż 400 deputowanych, wybieranych w powszechnym, wolnym, równym, bezpośrednim i TAJNYM głosowaniu, na warunkach określonych w ustawie.
            -http: //www.congreso.es/consti/constitucion/indice/titulos/articulos.jsp? ini = 66 & fin = 96 & tipo = 2-

            I obfituje w streszczenie:
            2.4. Głosowanie musi być TAJNE. Cecha ta wpływa również na zasadę wolności, o ile pozwala ona uniknąć przymusu lub ingerencji w głosowanie swobodnie oddane. Dlatego oprócz zagwarantowania zasady ideologicznej wolności sztuki. 16.2 zobowiązuje administrację wyborczą do zapewnienia środków technicznych i materialnych gwarantujących tę tajemnicę (kabiny, urny wyborcze itp.). Pamiętaj, że w każdym przypadku tajemnica jest PRAWEM, A NIE OBOWIĄZKIEM. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby obywatel podał do publicznej wiadomości znaczenie swojego głosu i faktycznie zdarza się to stosunkowo często podczas kampanii wyborczych, a nawet w dniu wyborów.
            -http: //www.congreso.es/consti/constitucion/indice/sinopsis/sinopsis.jsp? art = 68 & tipo = 2-

          13.    Windóusico powiedział

            @Tina Toledo, nie rozumiem cytatów. Głosowałem przy wielu okazjach (komunalnych, regionalnych, ogólnych i europejskich) i tak, głosowanie jest tajne (ponieważ jest anonimowe). Jeśli powiesz to, ponieważ nasz głos jest naprawdę prywatny, przyznaję, że bycie anonimowym jest w 100% prywatne.

            To straszne, że ludzie identyfikują się z partią polityczną tak, jakby to była drużyna sportowa (flagi, odznaki, propaganda, ...) i że nie zmieniają swojego głosu, cokolwiek się dzieje. W Hiszpanii są tacy ludzie, ale to nie jest norma, w Stanach Zjednoczonych umieszczają plakaty w swoim ogrodzie, aby zaznaczyć, na kogo głosują nie? W Hiszpanii tego nie widać (z wyjątkiem radykalnych i bojowych sektorów).

            Rząd USA przeżył traumę afery Watergate i od tego czasu przekonał ludność, że anonimowi ludzie to źli ludzie, o wątpliwej moralności i złych zamiarach. Lubię ludzi takich jak „Głębokie gardło” i jeśli zabiorą Internet, zostaną z dupami w powietrzu. W Hiszpanii mamy wielką tradycję anonimowości w literaturze i sztukach plastycznych, jesteśmy bardzo dumni z ich istnienia i nie umniejszamy ich pracy z powodu braku podpisu.

            Rozumiem, że są ludzie, którzy wolą bezpieczeństwo od wolności, jest to bardziej kwestia charakteru niż cokolwiek innego. Szanuję Twój punkt widzenia.

          14.    Tina Toledo powiedział

            Tysiąc przeprosin @ Windóusico za nie skorzystanie z okazji. Bardzo dziękuję za poruszenie przypadku Williama Marka Felta - znanego również jako „Głębokie Gardło”. WM Felt to właśnie przypadek najbardziej złowrogiego użycia anonimowości:
            Kiedy Edgar J.Hoover - były dyrektor FBI - zmarł w maju 1972 r., Felt był jednym z kandydatów na jego następcę, jednak Richard Nixon mianował Patricka Graya III nowym dyrektorem Biura, pozostawiając Marka Felt jako drugiego w hierarchii FBI.
            To dzięki temu stanowisku Felt miał dostęp do wszystkich informacji, które śledczy FBI gromadzili przez rok - od czerwca 1972 do czerwca 1973 - kiedy wszystkie raporty przeszły przez jego ręce, zanim dotarły do ​​Graya.

            Felt wiedział bardzo dobrze, że informacja to potęga, która daje jeszcze większą moc, gdy zawiera ona bezprawne działania prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, więc postanowił wykorzystać te informacje dla własnej korzyści, aby wywrzeć nacisk na Nixona.
            Richard Nixon doskonale wiedział, że Felt to „Głębokie Gardło” i że to on wycieka informacje dziennikarzom Carlem Bernsteinowi i Bobowi Woodwardowi. Obaj, Nixon i Felt, spotkali się 23 czerwca 1972 roku za radą H. Haldemana, sekretarza prezydenta, który powiedział: „Mark Felt chce współpracować, ponieważ jest ambitny”.

            Mark Felt, w przeciwieństwie do Edwarda Snowdena, nie zrezygnował ze stanowiska ... wręcz przeciwnie: wyciekając informacje pod pseudonimem „Głębokie Gardło” dowodził nielegalną działalnością FBI. Zarówno on, jak i Edward Miller zezwolili na nielegalne naloty - operacje znane jako operacje „czarnej torby” - w okresie od 1972 do 1973 roku. Zarówno „Deep Throat” Felt, jak i Miller zostali postawieni przed sądem w 1980 roku za te operacje i uznani za winnych naruszenia przepisów. prawa obywatelskie.
            W kwietniu 1974 roku „Głębokie Gardło” dostał to, czego chciał: Nixon zmusił Graya do rezygnacji ze stanowiska dyrektora FBI i mianował Marka „Głębokiego Gardła” jako stałego zastępcę Hoovera. Richard Nixon złożył rezygnację kilka miesięcy później - 8 sierpnia 1974 r.

      4.    Personel powiedział

        Z punktu widzenia ofiary?
        Zobaczmy, 5 lat temu przeprowadziłem się do domu, w którym obecnie mieszkam, w tym czasie doszło do 7 włamań do moich sąsiadów i skradziono mi samochód (rok po tym, jak skończyłem za niego płacić).

        Odpowiadam: nie, nie wolę żyć przez całe życie pod nadzorem, aby złapać tego, kto mnie obraża przez jeden dzień (zwłaszcza, że ​​monitorowanie tak naprawdę nie służy temu).

        Ten rodzaj strachu generowany przez powyższą propagandę jest dokładnie tym, do czego odnosił się dobry George Carlin, kiedy powiedział:
        „Klasa wyższa jest po to, żeby mieć wszystkie pieniądze bez pracy, klasa średnia do wykonania całej pracy, a klasa niższa ... żeby zrobić średnie gówno ze strachu i nadal utrzymywać klasę wyższą”.

        Chodzi o to, że śledzenie osób coś musi, jest w porządku i jest zrobione, ale prawdą jest, że są one prześladowane PO popełnieniu winy i jeśli podejrzewasz, że są szpiegowani na polecenie sędziego, a nie domyślnie.

        1.    elav powiedział

          Personel: I tak, będą go ścigać tak długo, jak długo mają „wskazówki”, w przeciwnym razie, gdyby facet usunął lub ukrył każdy możliwy ślad, nie można by go złapać. Ok, samochód, napad, może tak się stanie, ale gdyby ten facet zabił twojego sąsiada, swoje dzieci, swojego psa i zdołał odjechać bez śladu, to mógłby być ten drugi sąsiad po twojej stronie, czy żyłbyś z tym w zgodzie ? Bo przynajmniej wolę, żeby przy drzwiach mojego domu, na latarni, była przynajmniej jedna kamera monitorująca ... czyli na zewnątrz ...

          Nie mówię, że mamy kod kreskowy na karku i że możemy nas śledzić w dowolnym miejscu (jakie oko, do tego nie potrzebujesz elektronicznego kodu kreskowego, wystarczy telefon komórkowy), ale przynajmniej jeśli jest kontrola nad pewne rzeczy. I nie mów, że jesteś w życiu codziennym, ale przynajmniej w internecie nie widzę tego źle.

          Ten, kto nic nie jest winien, niczego się nie boi, a jeśli jesteś typem prawa (nawet jeśli legalnie oglądasz porno), nie musisz niczego ukrywać, dlatego nie potrzebujesz anonimowości. Jedyne, czego potrzebujesz, to dobra przeglądarka i dostęp do witryn, których polityka nie zezwala na pobieranie Twoich danych w celu ich sprzedaży.

          1.    Personel powiedział

            Uwierz mi, pierwszą rzeczą, która przychodzi ci do głowy w takich sytuacjach, jest „co by się stało, gdyby wchodził ktoś bliski mojemu domowi…”.
            Problem w tym, że w najgorszym przypadku, jeśli zabije się dziecko, jaki pożytek ze znalezienia tego, który to zrobił? Nic nie zwróci ci dziecka. To czysta zemsta, a szukanie jej, zanim jeszcze coś ci się stanie, jest odbiciem strasznej niepewności (na poziomie psychologicznym). Osobiście wydaje się to bardzo tchórzliwym sposobem na życie, na tym samym poziomie, co nie chęć prowadzenia samochodu, aby nie zginąć w wypadku, czy nie wychodzenie z domu, aby nie uderzyć pioruna.

            Rzeczywistość jest taka, że ​​kamera nie daje żadnej gwarancji, że nie będziesz mieć problemów, nawet jeśli chcesz ją umieścić, niech to będzie TWOJA kamera, wewnątrz TWOJEGO domu, gdzie tylko Ty masz dostęp do wideo, a nie osoby trzecie.

            Statystyki są takie, w krajach o większej czujności przestępczość nie spada, w których kara śmierci jest wykonywana, przestępczość nie maleje, strach przed karą nigdy nie jest silniejszy niż głód.

            A w sieci wciąż mogę być dobrym i uczciwym obywatelem, który chce publicznie potępić złe zachowanie rządu lub jakiejś grupy przestępczej (tych, którzy są powszechnie w rządzie do rdzenia). Czy nie potrzebowałbym anonimowości, aby chronić swoją integralność fizyczny odwet za właściwe postępowanie?

      5.    Charlie Brown powiedział

        Nie sądzę, aby ten przykład miał wiele wspólnego z ochroną prywatności lub eliminacją anonimowości, jest to raczej problem bezpieczeństwa sieci i systemów; Daj spokój, jeśli twoja sieć nie jest chroniona i używasz również systemu Windows z IE, prawie zapraszasz ich do wejścia do twojego komputera. Jeśli wyjdziesz z domu i zostawisz otwarte drzwi z napisem „W tym tygodniu jestem na wakacjach na plaży”, czy możesz winić złodziei, którzy włamują się i odbierają gniazdka elektryczne, czy też jest to wina policji? „Kontrolował” złodziei w okolicy?

  3.   Dourard powiedział

    To Benjamin Fraknlin powiedział ponad dwieście lat temu: „Ci, którzy poświęcają wolność dla bezpieczeństwa, nie zasługują na to”.

    To, co postuluje Davenport, to nic innego jak aktualizacja idei wszystkich reżimów totalitarnych: totalnej i absolutnej inwigilacji obywateli, opartej na rzekomym bezpieczeństwie lub ochronie przed wrogiem wewnętrznym lub zewnętrznym.

    1.    diazepan powiedział

      Korekta «Ci, którzy zrzekną się wolności niezbędne kupić jakieś zabezpieczenie czasowy, nie zasługują na wolność ani bezpieczeństwo »

      Według Samuela Adamsa, tymczasowe bezpieczeństwo to spokój. Tutaj kontekst, w którym wszystko jest powiedziane:

      „W stanie spokoju, bogactwa i luksusu nasi potomkowie zapomną o sztuce wojennej, szlachetnej działalności i żarliwości, która uczyniła naszych przodków niezwyciężonymi. Każda sztuka zepsucia została wykorzystana do rozluźnienia więzi jedności, która czyni nasz opór potężnym. Kiedy duch wolności, który teraz ożywia nasze serca i sprawia, że ​​nasza broń jest skuteczna, wygaśnie, nasza liczebność przyspieszy naszą ruinę i uczyni nas łatwiej ofiarami tyranii. Jeśli kochasz bogactwo bardziej niż wolność, spokój niewoli bardziej niż żywą walkę o wolność, wróć do domu w pokoju. Nie prosimy o twoją opinię ani broń. Zejdź i poliż ręce, które cię karmią. Niech wasze łańcuchy nie będą was zbytnio obciążać i niech potomstwo zapomni, że byłeś naszym rodakiem. "

  4.   Charlie Brown powiedział

    Zgadzam się z twoim stanowiskiem, przyznaję, że twoje argumenty są bardzo dobrze skonstruowane, ale zupełnie nie zgadzam się z praktycznie wszystkimi z nich.

    Należę do tych, którzy wierzą, że właśnie pojawienie się sieci, z możliwością anonimowości, która była domniemana od jej początkowej koncepcji, pozwoliło przeciętnemu obywatelowi mieć platformę, dzięki której jego głos jest słyszalny i może tworzyć konsensus wśród rówieśników, nie w obliczu potęgi państwa, ale nawet w obliczu opiniotwórczych mediów, myśleć, że państwa (nawet najbardziej demokratyczne i pluralistyczne) będą strażnikami wolności słowa, a prawa wszystkich są zbyt dziecinną chimerą.

    Jeśli postrzegamy państwa - a zatem rządy jako ich wyraz - jako zło konieczne dla współistnienia w społeczeństwie, im więcej zdolności organizacyjnych mają obywatele poza ramami ustanowionymi przez państwo (i odpowiadającą mu kontrolę), tym lepiej będziemy ograniczać ich władzę nad społeczeństwem. Nie dla zabawy państwa policyjne, jako naczelny wyraz reżimów dyktatorskich, kładą szczególny nacisk na wyeliminowanie najmniejszej możliwości „anonimizacji” ludzi.

    Z drugiej strony siła, jaką osiągają wielkie opiniotwórcze media, daje im możliwość ustanowienia paradygmatów tego, co jest „politycznie poprawne”, do którego wszyscy mamy się publicznie przestrzegać, pod groźbą ukrzyżowania i oczernienia, choć nie prywatnie. zgadzamy się. Tylko dzięki anonimowości możliwe jest zniszczenie tych paradygmatów i rzekomych stanów opinii większości narzuconych siłą mediów.

    1.    użyjmy Linuksa powiedział

      Cześć Charlie! Dziękujemy za udział i dzielenie się swoimi opiniami.
      Kusi mnie, by we wszystkim się z tobą zgodzić. Jednak nieco podstawowe pytanie tego posta i wątpliwości, które pojawiły się podczas czytania artykułu Davenporta (chociaż jest wiele rzeczy, z którymi się nie zgadzam) są następujące: anonimowość jest dobra i możliwa do obrony we WSZYSTKIM przypadki? I w konsekwencji, czy „koszty” absolutnej anonimowości są mniejsze niż „korzyści”?
      Powstaje również dla mnie pytanie, czy tym, czego powinniśmy bronić, jest prywatność czy anonimowość (ponieważ nie są one dokładnie tym samym).
      Szczerze mówiąc, w tej chwili mam więcej wątpliwości niż pewników.
      Uścisk! Paweł.

  5.   Jezus Karpio powiedział

    Całkowicie się zgadzam, w tym artykule bardzo dobrze mówią o anonimowości i, szczerze mówiąc, prawie mnie przekonują, ale masz rację, jedno to „rozliczanie” w celu ochrony rasy ludzkiej, a co innego firmy takie jak Google i Facebook, które mają stać się milionerami nasz spacer po sieci. W przypadku dobrego Facebooka dane przekazujemy osobiście. Ale Google to świetny HDP, ponieważ codziennie wykorzystuje nasze wyszukiwania, nasze informacje w e-mailach, nasze rodzinne czaty ... krótko mówiąc, wolę anonimowość od moich danych osobowych, wzbogacając inne HDP

  6.   Personel powiedział

    Artykuł (oryginał), który z mojego punktu widzenia nie zasługuje na powielanie ani na pokazanie absurdu.

    Nie sądzę, aby „zapomniał”, że jednym z elementów prawnych tych „społeczeństw demokratycznych”, którymi wypełnia usta, jest domniemanie niewinności, i że jeśli domaga się odpowiedzialności, musi to nastąpić na później kiedy przestępstwo zostanie popełnione, nigdy wcześniej, lub w przeciwnym razie obywatele zostaną pozbawieni wolności na czas nieokreślony „jako środek zapobiegawczy” (zobacz nowe przepisy dotyczące lotnisk, które już wiesz, w którym kraju).

    Jakbym nie sądził, że mylisz anonimowość z prywatnością, to po prostu więcej propagandy.

    1.    użyjmy Linuksa powiedział

      Ciekawy! Domniemanie niewinności to bardzo dobra uwaga.
      Uścisk i dziękuję za udział w debacie!
      Pablo.

  7.   AqaIb8 powiedział

    Żyjemy w kulturze zdominowanej przez strach ... Kultura strachu, którą nas zaszczepiają przez cały czas ...

    1.    AqaIb8 powiedział

      Jak powiedział cypherpunk IgnorantGuru: kryptografia jest bronią, którą rewolucjoniści muszą wydobyć na światło dzienne informacje, które system trzyma na muszce.

      1.    AqaIb8 powiedział

        Kryptografia + anonimowość oczywiście ręka w rękę.

      2.    AqaIb8 powiedział

        Ale oczywiście oprócz ochrony aktywistów, którzy próbują pomóc ludziom, pomagają także tyranom, którzy dominują w systemie. Różnica polega na tym, że mają już formy prywatnej komunikacji, mają wiele środków, aby to osiągnąć. Zamiast tego ludzie są w porównaniu z nimi bezradni.

        Kto chce dalej czytać na ten temat z punktu widzenia kryptografa, odsyłam do następującej wiadomości (w całości po angielsku):
        http://igurublog.wordpress.com/2014/02/17/biography-of-a-cypherpunk-and-how-cryptography-affects-your-life/

        1.    Charlie Brown powiedział

          Idz już! Świetny artykuł pod linkiem, teraz przeglądam resztę strony i już umieściłem ją w moich zakładkach, bardzo dziękuję za połączenie ...

  8.   babel powiedział

    Co za dobry artykuł. Dzięki za udostępnienie.

  9.   Ronin powiedział

    Myślę, że Davenport zapomina, że ​​nie żyjemy w idealnym świecie, w którym można wyrazić swoją opinię bez obawy przed odwetem i gdzie wszystkie opinie są szanowane, skądkolwiek pochodzą, chociaż muszę powiedzieć, że kusi nas, aby mieć jakąś kontrolę nad użytkownikami, ale nad hejterami, ale jest to tylko mała grupa, która pluje swoją trucizną w Internecie, więc nie warto porównywać ... a także każdy ma prawo chcieć być anonimowy, a bycie anonimowym nie jest równoznaczne z byciem złym człowiekiem, czy też pójdziemy do skrajności, jak w Hiszpanii, gdzie to zostało opłacone kanon tylko dlatego, że przemysł myśli, że zamierzasz je „piratować” tylko po to, by kupić dziewicze płyty. Zrobimy coś, co sprawi, że włosy staną się na głowie nawet łysym ludziom.

    Myślę, że na koniec dnia kierując się zdrowym rozsądkiem, nie wszyscy ludzie, którzy są anonimowi w sieci, są zagrożeniem dla społeczeństwa ... ale jak mówią, zdrowy rozsądek jest najmniej pospolitym ze zmysłów

    1.    joakoej powiedział

      Podobało mi się zdanie na końcu, nie wiedziałem

    2.    Charlie Brown powiedział

      Nie sądzę, żeby pan Davenport zapomniał o świecie, w którym żyjemy, myślę, że jest tylko rzecznikiem tych, którzy chcą „kontrolować” resztę świata. To nie przypadek, że wiele ich argumentów pokrywa się z argumentami podniesionymi przez Eugene'a Kaspersky'ego, orędownika stworzenia „paszportu” tożsamości cyfrowej, który ma oczywiście poparcie jego przyjaciela Władimira Putina, „prezydenta” wszyscy Rosjanie i były kolega Kaspersky z KGB; A może to też zbieg okoliczności? ...

  10.   Kraken powiedział

    przypadek Czy nigdy nie będziemy pewni?

  11.   x11tete11x powiedział

    Moja opinia jest raczej szara ... splamiona osobistymi doświadczeniami, powiedzmy więcej, że jestem przeciwna anonimowości, że na korzyść, wydaje mi się dobrze, że każdy się identyfikuje, suwerennie mnie dotyka, że ​​wszyscy samoświadomość chroniona anonimowością rzucać gównem na wszystko, co napotkasz ... i bardzo często to widzę w tym świecie wolnego oprogramowania.
    Należę do tych, którzy myślą, że jeśli masz jaja, aby oczerniać osobę lub projekt i obrażać przez internet, to musisz mieć jaja, aby zrobić to ze swoim prawdziwym imieniem lub profilem, w przeciwnym razie jesteś tylko tchórzem, psem, który szczeka, ale nie gryzie, Dlatego anonimowość wydaje mi się jeszcze jedną wymówką dla całego tego tchórzliwego rękawa (którego moim zdaniem jest niewiele). Dlaczego mówię szary? Ponieważ dla mnie to wykracza poza oprogramowanie, etyka jest mieszana, a nawet model ekonomiczny.
    Pierwszą rzeczą, którą zamierzam podkreślić, jest to, że pojęcia wolności i rozpusty muszą być bardzo jasne, dla mnie anonimowość, która się podnosi, to „prawo dżungli” lub znane również „prawo najsilniejszego”, z wynikającą z niego rozpustą Co mam na myśli Zacznijmy od założenia, że ​​jestem jednym z tych, którzy uważają, że ludzie nie są z natury dobrzy, myślę, że są agresywni i chciwi, dlatego jeśli zostawimy ich całkowicie anonimowych, przynajmniej ja Wróciłbym do paranoi i tylko ci, którzy naprawdę wiedzą, jak się bronić w Internecie, byliby anonimowi, reszta byłaby po prostu oszukana i na łasce tego, co tak zwani „hakerzy” chcą z nimi zrobić, ponieważ nie byłoby potępienia, ponieważ wszystko pozostałoby w Nic, to wykładniczo zwiększyłoby liczbę „przestępców komputerowych”, jasne jest, że jeśli uważamy, że ludzie działają w dobrej wierze i etyce, to ten model byłby idealny, ponieważ w dobrej wierze ludzi nie zrobiliby nic przeciwko innym, JEDNAK motywem mam metodę kontroli nad ludźmi, popadamy w drugą skrajność .. kto kontroluje kontroler?, szczerze na to nie mam odpowiedzi i chyba nikt nie ma, jakiekolwiek zrozumienie sprawy musiałoby wymyślić coś, co pozwala na równość dla wszystkich.

    Z drugiej strony i bardziej uzależniony od tego ostatniego punktu… nie można „chodzić po okolicy i sprawdzać ludzi, ponieważ tak”… idealną sytuacją byłaby anonimowość, ale jeśli wyślesz sobie gówno, że jest coś, co pozwala zostać skazanym, i że używaj tylko wtedy, gdy wysłałeś gówno (tu pojawia się etyka ...)

    A jeśli chodzi o część ekonomiczną, powiedziałem to, ponieważ dorastaliśmy w społeczeństwie, w którym dzielenie się jest mile widziane, gdzie zdobywanie jest synonimem władzy, gdzie pieniądze są synonimem sukcesu, jest więcej niż logiczne, że przenosimy to wszystko na dziedzinę oprogramowania, w środowisku Jeśli chodzi o anonimowość, wielu chciałoby ukraść konta bankowe, projekty innych ludzi itp., aby „odnieść sukces”, czy też zamierzają mi odmówić? potrafią łowić, bo „wszyscy jesteśmy anonimowi” nie jest kuszące? ...

    Anonimowość jest dla mnie jak niepodważalność nieletnich ustawiana w nieskończoność, to znaczy ci, którzy mają mniej niż nieskończone lata, są nienaganni.

    1.    joakoej powiedział

      W każdym razie są to drobne przypadki, o niewielkim znaczeniu i nikt, żaden rząd ani nic nie będzie się martwić wiedząc, kim są ci hakerzy, flamerzy itp., Którzy kręcą się po Internecie, ponieważ aby poznać ich prawdziwą tożsamość, powinieneś wiedzieć Twój ip i ip to kod, który znają tylko firmy szerokopasmowe i myślę, że jest tajny, chyba że masz jakąś władzę polityczną, której nie znasz.
      Z drugiej strony, prawdziwi hakerzy nie będą tacy łatwi i zwykle są bardzo wyspecjalizowani.

      Jeśli chodzi o metodę, jedyną prawie całkowicie demokratyczną metodą była agora starożytnej Grecji, ale dziś nie można jej przeprowadzić, ponieważ w kraju są miliony ludzi, a nie setki w państwie-mieście. Problem z naszą metodą polega na tym, że wszystko jest bardzo zepsute i jesteśmy zadowoleni z tego, że możemy żyć i nie dać się zabić.

      Zresztą twoja wizja jest bardzo czarna, nie wiem, kto cię wychował, ale nauczyli mnie, że dobrze jest dzielić się i solidaryzować, dużo tego można się nauczyć w kościele, być może tego właśnie ci brakuje.
      Jeśli chodzi o wolne oprogramowanie, to ma to być idea dzielenia się i jak dotąd nie widziałem niczego, co by dowodziło, że jest inaczej.

      1.    Charlie Brown powiedział

        „Jeśli chodzi o metodę, jedyną metodą, która była prawie całkowicie demokratyczna, była agora starożytnej Grecji.” Naprawdę? Dla twojej informacji, ani niewolnicy, ani kobiety nie mieli prawa głosu; Innymi słowy, wszystko jest względne, nawet paradygmaty, które podobno znamy ...

        1.    joakoej powiedział

          Tak, już to wiedziałem, ale ignorując to, system był prawie całkowicie demokratyczny.

    2.    Personel powiedział

      Głupota nie jest związana z anonimowością, na tej samej stronie widzisz osoby ze zdjęciem, imieniem, nazwiskiem i adresem na blogu, które obrażają i oczerniają ludzi lub grupy. Wystarczy, że mieszkają w innym kraju, aby ich bzdury pozostały bezkarne.

      Myślę, że ideałem jest, aby ci, którzy są powyżej tego poziomu, nauczą się nie traktować tego, co jest czytane w sieci, jako coś osobistego, wystarczy wiedzieć, że kłamstwo jest nic nie warte, nawet jeśli jest podpisane.
      A jeśli chodzi o wykroczenia, no cóż, nie trzeba być tak „wrażliwym”, nikt nie gubi ani jednego włosa, ponieważ jest obrażony, ani nie budzi się z biegunką dzień po tym, jak ktoś przypomniał mu o matce.

      1.    Charlie Brown powiedział

        + 100

    3.    Charlie Brown powiedział

      „… kto kontroluje kontroler?”, myślę, że to jest klucz. Dlatego uważam, że łatwiej (i można) bronić się przed hakerami, trollami czy hejterami niż przed państwami. To, co robią ci pierwsi, na ogół stanowi zbrodnie, przed którymi przynajmniej w teorii jesteśmy chronieni przez prawo, podczas gdy ci drudzy to ci, którzy ustanawiają prawa dla własnej wygody i dla własnej ochrony. Jest bardzo możliwe, że państwa nie chronią nas przed tym pierwszym, ale NIGDY nie przestaną się przed nami bronić.

      1.    użyjmy Linuksa powiedział

        Charlie, widziałem, jak wielokrotnie powtarzałeś ten sam antypaństwowy pogląd lub pomysł. Szczerze mówiąc, dzielę się tym. Jednak wydaje mi się, że pańska argumentacja zawiera zasadniczą sprzeczność. Z jednej strony mówisz, że trudno jest się bronić przed państwami, z drugiej strony mówisz to jako zabezpieczenie przed tym, co robią hakerzy itp. istnieje prawo (to jest państwo). To mnie nie zamyka. Gdzie nas pozostaje: czy państwo jest dobre czy złe? Jeśli jest to „zło konieczne”, jak powiesz w innym komentarzu, i jeśli to samo państwo jest gwarantem (w niektórych społeczeństwach nie we wszystkich) pewnych podstawowych wolności, to dlaczego nie walczyć o większą regulację niektórych kwestii związanych Internet? Bądź ostrożny, kiedy mówię o regulacji, nie myślę o tym, że państwo cię szpieguje, czy ogranicza twoją wolność wyrażania siebie itp. ale w przepisach, które chronią prywatność użytkowników. Przypadek Unii Europejskiej jest paradygmatyczny: zmusili Google do wprowadzenia „prawa do bycia zapomnianym”.
        http://www.lavoz.com.ar/ciudadanos/en-un-dia-google-recibio-12-mil-pedidos-por-derecho-al-olvido-en-europa
        Przytulić! Paweł.

        1.    Charlie Brown powiedział

          Chodzi mi o to, że przynajmniej, aby bronić się przed hakerami, istnieją przepisy, które w najlepszych przypadkach są w stanie stosować przez państwa, albo w ich interesie, albo pod naciskiem niektórych (banki, na przykład); Innymi słowy, obywatel może uzyskać pewien stopień ochrony, ALE gdy problem obywatela jest z państwem, to JEŚLI jesteśmy dobrze schrzanieni, ponieważ w praktyce jest bardzo mało możliwości uzyskania ochrony, ponieważ większość przypadków musi udzielanie ochrony pozostaje w taki czy inny sposób pod kontrolą państwa. I tak, masz rację, moje nastroje antypaństwowe są bardzo silne, prawie tak silne, jak kontrola, jaką „moje” państwo zamierza wywierać na mnie. Jeśli chodzi o dychotomię, którą interpretujesz w moim komentarzu między „stanami dobrymi i złymi”, to uważam, że istnieją 2 rodzaje stanów: zły i najgorszy ... 😉 Możliwe, że błędna interpretacja mojego komentarza wynika z utrata kontekstu, w jakim to zrobiłem, ponieważ była to odpowiedź na komentarz x11tete11x.

          Zgadzam się jednak z Tobą, że prawa są niezbędne do ochrony prywatności obywateli, ale wierzę w nie tylko pod dwoma przesłankami: że są one promowane i formułowane przez obywateli i od nich oraz po drugie, że istnieje prawdziwa niezależność wymiaru sprawiedliwości, aby były ważne. Pierwsza z przesłanek jest bardziej realna do osiągnięcia, właśnie dzięki narzędziom dostarczonym przez sieć, aby osiągnąć konsensus obywatelski w takich sprawach, ale druga jest BARDZO trudna, ponieważ uprawnienia sądowe w taki czy inny sposób są uwarunkowane i bardziej odpowiadają interesom rządów niż literą i duchem praw. Parafrazując trochę Benjamina Franklina na temat prasy i rządu, wolę silną sieć i słaby rząd niż odwrotnie.

          Dzięki za artykuł i komentarze uważam, że promowanie tego typu dyskusji jest bardzo korzystne dla każdego. Uścisk…

  12.   joakoej powiedział

    Nie zgadzam się, to tak, jakby ktoś czytał pocztę, którą wysyłają do mojego domu przed jej przybyciem, tylko po to, aby upewnić się, że nie jest to coś, co mogłoby wpłynąć na społeczeństwo.
    Ponadto, chociaż internet pozwala na wiele rzeczy, nie jest fizyczny, nie można winić kogoś za robienie czegokolwiek w Internecie, tylko jeśli robi to w prawdziwym życiu, z wyjątkiem piractwa.
    Nawiasem mówiąc, WordPress nie jest anonimowy i używamy go, więc możesz być anonimowy w Internecie, ale odrzucając każdą stronę, która nie promuje anonimowości, byłbyś bardzo ograniczony.

  13.   Rayonant powiedział

    Jak zawsze, Twoje opinie dają wiele do myślenia. W tym przypadku, pomimo dobrych argumentów Davenporta, trzymam się tej samej linii co Charlie Brown, dlaczego? ponieważ ryzyko zawsze będzie znacznie większe, gdy nie będzie anonimowości, kiedy sytuacja stanie się Orwellem 1984, a wraz z rozwojem komunikacji, wzajemnych połączeń przez cały czas i ze wszystkimi urządzeniami, ukryta moc, która ma sieć nadzoru jest praktycznie nieograniczona, rozumiem to, co nazywa identyfikacją w kategoriach rozliczalności, ale wina (z mojego punktu widzenia) Davenport polega na tym, że ocenia wszystko od strony przestępczej, jeśli można to nazwać obywatelem pieszo i zapomnij o swoim wielkim odpowiedniku, co się dzieje, gdy „przestępca” przestaje być obywatelem, kiedy w rzeczywistości jest to państwo lub duża firma? Kiedy nie ma ograniczeń co do informacji, które można uzyskać od ludzi nawet bez ich zgody? Kto reguluje, kiedy wystarczy zapewnić „poszanowanie prawa”? To właśnie ta anonimowość pozwala na poszanowanie wolności wypowiedzi, na inne myślenie bez ryzyka odwetu, na zagwarantowanie opozycji. Oczywiście ta anonimowość nie usprawiedliwia nielegalności, ale problem jest znowu ten sam, czyje nielegalność, strzeżony czy strażnik?

    1.    Charlie Brown powiedział

      Chociaż niektórym może się wydawać, że argument z „Raportu mniejszości” jest naciągany, wiedzcie, że w moim kraju istnieje prawo, które może wsadzić was do więzienia za „zbrodnię” niebezpieczeństwa przed przestępczością, coś w rodzaju „... Jeszcze nie popełniłeś przestępstwa, ale tak, jak idziesz, w każdej chwili je popełnisz, więc idź do worka na wszelki wypadek ... »Nie trzeba mówić, że mogą związać każdego, kiedy tylko zechcą.

  14.   Piotr powiedział

    Zgadzam się z Aqalb8. Jak trafnie ujął to Marilin Manson, „strach się sprzedaje”. Strach sprzedaje ci alarmy, broń, ubezpieczenie, więcej alarmów, bary, lepsze sztabki. Kiedy dominuje strach, ustępuje nasza racjonalna część: to znaczy przestajemy myśleć jasno, racjonalnie.
    W wielu krajach prawdopodobieństwo zgonu w wypadku drogowym jest statystycznie większe niż zgonu podczas próby rabunku. Jednak ludzie oszukani przez media (te same, które promują przemoc) są bardziej zaniepokojeni kradzieżami. Strach zwyciężył rozum. Wyobraźmy sobie kogoś, kto wychodzi na ulicę w kamizelce odgromowej. Prawdopodobieństwo śmierci od pioruna podczas burzy jest bardzo niskie. Powiemy, że strach zastępuje tę osobę przed jasnym myśleniem.
    Pozdrowienia. Piotr.

    1.    joakoej powiedział

      Powinieneś obejrzeć film „Bowling For Colombine”, jeśli go nie widziałeś, porozmawiaj o tych rzeczach.

      1.    Piotr powiedział

        Dziękuję Ci. Dokładnie, zdanie Mansona pochodzi z tego wspaniałego filmu dokumentalnego.
        Pozdrowienia. Piotr

  15.   nexus6 powiedział

    Mam serwer dedykowany, w którym mam stronę .onion.
    tam cieszę się absolutną wolnością, a kiedy mówię absolutna, mam na myśli ABSOLUTNY
    i jestem tam całkowicie anonimowy.

  16.   Miguel Angel powiedział

    Ten facet pracuje dla NSA. Pozdrowienia.

  17.   resztki 72 powiedział

    Pozdrawiam wszystkich i wszystkich. Bardzo dobry artykuł i bardzo dobra debata.

    Moja opinia jest zgodna z opinią x11tete11x. Człowiek jest, jako gatunek, najbardziej śmiercionośnym z drapieżników. Jesteśmy tak zaciekli, że nawet atakujemy, zabijamy lub pokonujemy się nawzajem.

    Byłoby bardzo miło pomyśleć, że wszyscy ludzie mają wartości etyczne, które pomagają im prawidłowo zachowywać się. Byłoby również bardzo miło pomyśleć, że gdyby ktokolwiek z nas miał moc robienia i cofania działań w dowolnym momencie, bez obawy o jakiekolwiek konsekwencje, nie zostalibyśmy zepsuci przez tę moc. Ale historia ludzkości jest pełna przypadków, w których ludzie doprowadzeni do władzy, aby położyć kres nadużyciom potężnych, wkrótce potem popełniają te same nadużycia, czasem nawet większe.

    A co by było, gdyby ktokolwiek z nas mógł zrobić to, co chcieliśmy w Internecie? Czy moglibyśmy oprzeć się takiej sile bez skorumpowania siebie? lepsze maszyny i większa wiedza w końcu podbiłyby innych?

    Moje zdanie o człowieku może być bardzo czarne i katastrofalne, ale jeśli przyjrzymy się historii ludzkości, prawda jest taka, że ​​osobiście nie daje mi to wiele nadziei. Dziękuję i mam nadzieję, że nikomu nie przeszkadzałem ani nie obraziłem.

    1.    Personel powiedział

      A co by się stało, gdyby ktoś miał dostęp do wszystkich twoich danych, żeby zobaczyć zdjęcia twojej dziewczyny, które trzymasz w telefonie komórkowym?
      Słuchaj i czytaj swoje rozmowy?
      Co powstrzymałoby ich przed szantażowaniem cię lub czerpaniem jakiejkolwiek korzyści, jeśli szpiegostwo jest jednostronne?

  18.   wolny powiedział

    Snowden wzbudził wielki ruch w tym względzie (prywatność, anonimowość, itp.), Ale on sam, który ujawnił „obrzydliwe” dane (pozwolę sobie użyć tego bardzo argentyńskiego terminu), a mimo to poprosił o ujawnienie jego tożsamości ważnym gazetom jako „ The Guardian i The Washington Post ujawniły tożsamość Snowdena na jego prośbę, kilka dni po wycieku. Wyjaśnił swoje powody rezygnacji z anonimowości w następujący sposób: „Nie mam zamiaru ukrywać tego, kim jestem, ponieważ wiem, że nie zrobiłem nic złego”.

    Ale jak powiedział Pablo, prywatność to nie to samo, co anonimowość.

    Również każda opinia będzie bardzo nacechowana tym, że była ofiarą lub sprawcą. Myślę, że musimy uświadomić sobie, w jaki sposób korzystamy z tego, co w Internecie nazywamy „darmowym”. Goolgle nie może dać Ci niczego „za darmo”, kiedy wiemy, ile tylko i tylko wydaje się na zużycie energii elektrycznej w centrum danych, nieważne jak małe, wiedząc, że istnieją inne problemy. Podnosi świadomość tego, jak korzystamy z sieci społecznościowych, jak ogólnie radzimy sobie w Internecie. Ale ostateczna decyzja należy do Ciebie, nikt inny nie podejmie jej za Ciebie, to Ty decydujesz, co zrobić z Twoimi danymi; i wiem, jak trudno jest każdemu zwykłemu użytkownikowi zająć się tymi rzeczami.
    Inną kwestią jest wolna wola, którą państwo każdego kraju przyznaje różnym firmom i na którą pozwala samo. Cóż, jeśli zezwala na to innym firmom, zwłaszcza dostawcom Internetu (ISP).

    Mała i ograniczona analiza, myślę, że wiele rzeczy zostało pominiętych i nie chcę sporządzać testamentu.

    Pozdrawiam i przytulam.

    PS: wybacz zaufanie i tuteo.
    Źródło Wikipedii.

    1.    Charlie Brown powiedział

      Powodem, dla którego Snowden ujawnił swoją tożsamość, jest to, że czyniąc to stał się osobą publiczną, co jest dość skutecznym sposobem ochrony przed możliwą „przypadkową śmiercią”; Cóż, z powodu wywołanego przez to zamieszania rządowi USA bardzo trudno było zorganizować „modyfikację zdrowia” i przekonać świat, że nie ma z tym nic wspólnego. Każdy były członek organizacji wywiadowczej dowolnego państwa, który ujawnia tajemnice, doskonale wie, że ma dwie możliwości: zostać osobą publiczną i modlić się, aby jego rząd nie odważył się ponieść politycznych kosztów zabicia go lub szukać ochrony w „obozie wroga”. »; Oczywiście Snowden nie ma włosów głupców i wolał kupić 2 polisy dla spokoju ducha. Ale hej, jeśli chcesz wierzyć, że zrobił to z odwagi lub uczciwości i jesteś z tego zadowolony, no cóż, nic człowieku, wierz w to i żyj szczęśliwie ...

      1.    wolny powiedział

        Mógł upublicznić materiał z najczystszej anonimowości, jednak tego nie zrobił.
        Czy był głupi, ujawniając swoją tożsamość?

      2.    wolny powiedział

        W każdym razie moje szczęście idzie gdzie indziej. I to nie wpływa na nic w moim życiu, nawet jeśli szukasz czterech łap kota, a także piątego, to na mnie nie wpływa. To tylko komentarz, nic więcej.

        Powitanie i przytulenie.

  19.   R3is3rsf powiedział

    Najbardziej potrzebna jest prywatność, a nie anonimowość w Internecie, aby nie szpiegowali naszych e-maili ani nie indeksowali naszych wyszukiwań, a przynajmniej nie aktywnie, tego naprawdę potrzebujemy.

    Monitorowani są tylko podejrzani o popełnienie przestępstwa, więc gdyby szanowali prywatność, anonimowość nie byłaby konieczna. Z wyjątkiem ekstremalnych sytuacji.

    1.    użyjmy Linuksa powiedział

      Więc jest. W pełni się zgadzam.

      1.    Charlie Brown powiedział

        A kto będzie gwarantem, że to się spełni? Kto będzie typem tego, co podlega karze?

  20.   eliotime3000 powiedział

    Przekazanie swoich danych podmiotowi odpowiedzialnemu za zarządzanie danymi publicznymi, takim jak RENIEC i / lub SUNAT w Peru, to jedno, a inną jest to, aby firma taka jak Google wymagała od Ciebie podania swojego prawdziwego imienia i nazwiska w sieci społecznościowej, takiej jak Google+ (przynajmniej system nazewnictwa Google pozwolił podnieść poziom pseudonimów, których do tej pory nie ma na Facebooku, na które nawet można sobie pozwolić na stworzenie alter ego w tej usłudze). Dlatego pokochałam diasporę *, choć muszę przyznać, że na tym portalu społecznościowym jest niewiele kobiet.

    Po stronie pojęcia anonimowości i życia prywatnego, pierwszy służy głównie do głosowania i debaty, a drugi do utrzymywania godności każdego człowieka na powierzchni.

    Zaskakuje mnie to, że ludzie, którzy podobno wiedzą o tych sprawach, mówią w sposób tak zagmatwany, że nie można go zrozumieć, co wiąże się nawet z promowaniem ignorancji w powszechnej wyobraźni.

    Ponadto frustrujące jest to, że nawet NSA stosuje taktyki stosowane przez najbardziej przeciętne media w Ameryce Łacińskiej, aby nadal wprowadzać w błąd i fałszywie przedstawiać te koncepcje, a tym samym nie zdawać sobie sprawy z prawdziwego problemu, w jakim tkwi sieć.

    Na koniec dnia jest już za późno na usunięcie MPAA z W3C (dzięki nim Mozilla została zmuszona do wdrożenia systemu DRM w Firefoksie).

  21.   BGBgus powiedział

    Nie ma znaczenia, że ​​polityka prywatności pozwala im robić z naszymi informacjami, co chcą. Nie ma znaczenia, że ​​mogą to zatrzymać „na zawsze”. Kogo obchodzi, że zmieniają je bez powiadamiania użytkowników lub konieczności ponownej akceptacji? Twoje e-maile nie muszą być prywatne, oni też je zobaczą. Twoje zdjęcia nie należą do Ciebie, dałeś je im i mogą z nimi zrobić, co zechcą.

    Ale nie martw się. To dla naszego bezpieczeństwa. To jest dla większego dobra, TWOJEGO większego dobra. Nie ma to prawie nic wspólnego z tym, że zabierają nam miliony danych, aby nas monitorować. Nie ma znaczenia, że ​​nie jest to nawet nasz własny rząd, ale rząd USA, który zajmuje się zarządzaniem wszystkimi tymi informacjami. Abyśmy nie stali się terrorystami, jeśli przez cały czas nie patrzą na to, co robimy.

    Sprzedali ci tę historię, a ty w nią uwierzyłeś. Czy myślisz, że gdyby dane zostały skradzione z twojego komputera, martwiliby się o ich odzyskanie? To nie jest dla naszego bezpieczeństwa, robią to, aby zarabiać pieniądze i być bezpiecznym. Mogą ukraść Twój komputer, złożyć skargę i zwrócą Ci go tylko wtedy, gdy przypadkiem go znajdą.

  22.   Essaú powiedział

    Internet + Microsoft + Apple + smartfony + Facebook sprawiają, że marzenie Stalina się spełnia. Albo marzenie o kontroli jednostek przez marionetkowe rządy korporacji finansowych. Davenport jest zwykłym narzędziem służącym tworzeniu ideologii sprzyjającej kontroli. Nie bądźmy tak głupi, aby usprawiedliwić kontrolę. Zawsze były owce, teraz są cyfrowe. Androidy tyranii marzą o elektrycznych owcach ...
    V jak Vendetta !!!

    1.    Charlie Brown powiedział

      Marzenie Stalina było prostsze: „Odłącz wszystkie sieci, strzelaj do ludzi z CERN-u, a każdy, kto ma liczydło, zostanie wysłany do gułagu na Syberii ...”

  23.   Eider J. Chaves C. powiedział

    Z należytym szacunkiem przedstawię swój punkt widzenia:
    Myślę, że jeśli nie mam nic do ukrycia, dlaczego pozostanę anonimowy? … Nie jestem zwolennikiem anonimowości; Jestem konsekwentny w swoich działaniach. Dziękuję Ci!

  24.   Mnich powiedział

    Z całym szacunkiem świata. Co za artykuł, który został opublikowany ...

    Ten rodzaj argumentacji w moim mieście nazywa się DEMAGOGIĄ.

    Porównaj współczesne społeczeństwa z demokracją ...
    Demokracja, demokracja, demokracja ... I jeszcze więcej demokracji ... Kiedy wszyscy wiedzą, że to nie jest demokracja, jeśli nie kapitalizm.

    O mój ...

  25.   Piotr powiedział

    Myślę, że rządy (i stojące za nimi międzynarodowe firmy) dążą do ograniczenia wolności. Nasza wolność. A wymówki są mniej więcej zwykłe: dla naszego dobra i walki ze złymi. Pod pretekstem terroryzmu prawa i wolność zostały dziś ograniczone w Stanach Zjednoczonych. Z tą samą wymówką Stany Zjednoczone napadają na kraje, aby je ograbić.
    Jestem przeciwny ograniczaniu praw i wolności w internecie. Ale zdaję sobie również sprawę z tego, że postęp technologiczny wyprzedził prawodawstwo internetowe. To, czego brakuje, to stanowienie prawa w Internecie. I to nie oznacza ograniczania praw lub wolności. Oznacza to, że nowe formy przestępczości są rozpoznawane i karane. Ponieważ wtargnięcie do cudzego komputera jest przestępstwem. I to musi zostać ukarane. Nie wszystko też może być voucherem, za pomocą którego mogą dostać się do naszych komputerów w celu kradzieży, wykorzystania nas itp. Inaczej można powiedzieć, że należy zapobiegać anonimowości i ograniczać prawo do prywatności.
    Pozdrowienia. Piotr.

    1.    Alexander powiedział

      Anonimowość jest koniecznym obowiązkiem z tego niewielkiego powodu, korporacje kontrolują nasze życie.
      Wszystko jest inteligentnym projektem, na świecie wszystko jest KŁAMSTWEM, a Ty decydujesz, w które kłamstwo wierzysz: http://gutl.jovenclub.cu/asegurando-linux-al-maximo

  26.   PopArch powiedział

    Wolna wola to wszystko, co mam do powiedzenia

    1.    Xavier powiedział

      Wolna wola nie oznacza robienia tego, co chcę.
      Jak mówi św. Jan Paweł II: „Wolność nie polega na robieniu tego, co nam się podoba, ale na posiadaniu prawa do tego, co powinniśmy”.

  27.   fer_pflores powiedział

    Witaj! Dobranoc

  28.   Anonimo powiedział

    Postaram się w kilku słowach wyjaśnić, co myślę, bez wchodzenia w szczegóły, co oznaczają słowa w języku.
    Sprawiedliwość była zawsze obecna, nawet zanim pojawił się komputer, a oni poświęcili się przeszukiwaniu i badaniu „faktów”. Były to czasy, kiedy domniemanie faktów było niewinne, dopóki badanie „faktów” nie udowodniło inaczej.
    Dzisiaj chcą, abyśmy wierzyli, że domniemanie niewinności jest takie, że jesteśmy winni, dopóki fakty nie udowodnią inaczej.
    Zatrzymaj się i pomyśl o konsekwencjach tej sprawy, uznawaj każdego za winnego, dopóki nie udowodniono, że jest inaczej.
    Każdy totalitarny rząd chce lub nie chce, aby móc przestraszyć tych, którzy myślą inaczej lub tych, którzy mają dowody, aby postawić tych urzędników przed sądem, ponieważ to właśnie oni są przeklęci.
    Całkowicie opowiadam się za anonimowością, jestem dobrym człowiekiem, wiem o tym i to mi wystarcza, nie potrzebuję innych, aby się przekonali, czy jestem dobrym człowiekiem „Jestem według mnie”, jeśli zejdę z torów, to z faktami i sprawdzalnymi dowodami. że mnie oskarżają, a nawet skazują, jeśli to konieczne ... to ich praca
    za to płacimy im wynagrodzenie ... nie zapominając, że to nasi pracownicy.

  29.   Xavier powiedział

    Drogi, jedna korekta.
    „Wolność słowa” nie jest wartością „demokratyczną”, jest wartością „republikańską”. Demokracja to zwykły mechanizm wyboru władz, a dziś jest kilka „demokracji”, w których wolność słowa jest eufemizmem, który kosztuje więzienie.
    Wolność słowa może wystąpić tylko w systemie, w którym sądownictwo jest całkowicie niezależne od władzy wykonawczej, która zwykle jest celem tyrad obywatelskich.
    To nie działa w krajach, w których ich urzędnicy deklarują, że „kto wygrywa wybory, robi, co chce”. Oczywiście dobrze chronieni przywilejami, które pozwalają im robić i mówić, co chcą.
    Słowo „demokracja” zostało zniesmaczone i prostytuowane do tego stopnia, że ​​jednopartyjny reżim, taki jak Chiny, jest uważany za demokrację, ponieważ regularnie startują w wyborach.
    Społeczeństwo monarchiczne, takie jak angielskie, jest bardziej wolne, w którym można publicznie obrażać królową, pod warunkiem, że nie nadepnie na angielską ziemię, czyli na ławkę.

  30.   Eric powiedział

    Stwierdzenie, że anonimowość jest narzędziem nielegalności, to odwrócenie tematu, jak zawsze robi to system. Przestępstwo jest spowodowane brakiem edukacji i równości na świecie, a brak edukacji i równości jest promowany przez tych, którzy mają władzę (którzy są mniejszością milionerów) i nie chcą, aby to się zmieniło. Jednym z jego narzędzi jest strach: „trzeba się bać przestępstw, które łatwo może być spowodowane anonimowością”.

    PS: Musiałem zostawić swoje imię i adres e-mail, aby opublikować 😛

    1.    Xavier powiedział

      „Przestępstwo jest spowodowane brakiem edukacji i równości na świecie”
      Od strony edukacji zgodził się „tamo”.
      Ze strony „słuszności”… stamtąd do myślenia zwolenników zniesienia prawa karnego jest krok.
      Chodzi o sprowadzenie godności ludzkiej do zwykłego czynnika ekonomicznego: „Zbrodnia istnieje z powodu symbolicznej przemocy, jakiej dopuszcza się system kapitalistyczny, z powodu niemożliwych do pogodzenia różnic między tymi, które posiada, a tymi, którzy jej nie mają”.
      Gdyby tak było, nie byłoby przestępców takich jak 35, którzy są dziś uwięzieni w Wenecji.

  31.   Eric ponownie powiedział

    ta strona i ta notatka są świetne.

    (Zobaczmy, czy mnie teraz nie usuną)

  32.   Odporność na poddanie powiedział

    Moja opinia na temat anonimowości jest taka, że ​​możesz być osobą niegrzeczną, która mówi brzydkie słowa, lub też możesz być osobą, która kieruje się zasadami i moralnością w tym aspekcie, który jest wolny do wyboru.
    W moim przypadku lubię być dobrą osobą, która nie lubi wypowiadać złych słów innym ludziom, ale dobrze jest pamiętać, że zawsze są inni ludzie, którzy są przeciwieństwem bycia dobrym hahaha anonimowość zawsze się przydaje, wystarczy jej poprawnie używać 🙂

  33.   Daniel powiedział

    Ci, którzy mają władzę, z pewnością będą wystarczająco potężni (warty redundancji), aby zapłacić za anonimowość, jeśli uznają to za stosowne. W każdym razie, środki przeciwko anonimowości ... kto zdecydował?