Cóż, jesteśmy coraz bliżej, wolę pisać te małe posty szybko, żeby nie przeszkadzały mi, że w tej chwili nie pisałem przewodnika: p, ale musisz zrozumieć, że w Gentoo jest tak wiele do wyjaśnienia, że opuszczenie skryptu nie zrobiłoby mi wiele dobrego jeśli później nie będą w stanie kontrolować całej tej mocy.
Obrazy ISO:
Wszyscy znamy obrazy ISO (a przynajmniej wszyscy, którzy mieli do czynienia z instalacją Linuksa). Te małe (lub już nie tak małe jak Ubuntu) tablety, które przechowują cały system podstawowy i replikują go na innym komputerze.
Gentoo ISO:
ISO Gentoo jest dość niskie (270 Mb w trybie konsoli, 2 GB w trybie Live). Ale jeśli zatrzymasz się, aby sprawdzić oficjalną stronę pobierania, pierwszą rzeczą, którą zauważysz, jest to, że zarówno minimal, jak i live są aktualizowane z niewielką regularnością. Przynajmniej w porównaniu z nim etap 3 (o czym porozmawiamy później).
Niezbędny?
Aby być w 100% szczerym, nie, nie musisz pobierać ISO Gentoo, aby je zainstalować. Co więcej, ci, którzy już go wypróbowali, powiedzą, że wiele razy ISO ma sporo ograniczeń (na przykład wsparcie dla UEFI, minimalne ISO nie ma wsparcia dla UEFI). Poza tym jest to tylko konsola (powie ci ktoś, kto wykonuje 95% swoich czynności na konsoli) i istnieją lepsze (przynajmniej łatwiejsze) sposoby na wykonanie pełnej instalacji Gentoo.
Lo que yo Robię:
Cóż, to jest mój sekret partycje… partycje? pewnie się teraz zastanawiasz. Tak, partycje. Od czasu moich dni w Arch zawsze lubiłem MBR, z tą etykietą wykonałem swoją pierwszą instalację Arch, a ponieważ nigdy nie potrzebowałem dużej liczby partycji ani nie wykonywałem podwójnego rozruchu z systemem Windows, nie miałem potrzeby generowania mojego systemu na UEFI.
To, co mam teraz na moim komputerze, to zestaw 5 partycji, ponieważ jestem leniwy, aby zapisać je wszystkie, tutaj przesyłam Ci zdjęcie mojego dysku.
Posiadać. Christopher Diaz Riveros
(Nawiasem mówiąc, zawsze lubiłem pokazywać, czego używam, wolę nie mówić tylko o teorii, ale pokazać, co działa u mnie, może to nie pasować do wszystkich, ale jeśli mogę pomóc w tych konkretnych przypadkach, daj mi znać )
Jak widać mam 6 partycji na dysku twardym, używając MBR mogę mieć 3 podstawowe, a dzięki rozszerzonej mogę dodać SWAP do mojego komputera. Oprócz oddzielenia mojego katalogu /home, aby w sytuacji awaryjnej moje informacje nie zostały utracone wraz z systemem. Jest to bardzo przydatne, gdy komputer nagle przestaje działać, możesz po prostu zainstalować od zera i na koniec skonfigurować swój dom, bułka z masłem
Jak widać, jak każdy dobry fanatyk bezpieczeństwa, mam również zainstalowany mój Kali Linux i zawsze przydatny Arch Linux. Teraz powiem ci, jak ich używam.
Arch jako środek ratunkowy:
Jak można wywnioskować z tytułu, mój Arch jest ratunkowym USB w sytuacji awaryjnej. Zawsze, gdy dzieje się coś z Gentoo, czego nie mogę naprawić w samym Gentoo, idę do Arch, montuję dysk twardy Gentoo i zaczynam naprawiać wszystko. Poza tym bardzo podoba mi się gra o nazwie Bombsquad, która jest dostępna w AUR Gram w nią, kiedy tylko mogę, z rodziną, dziewczyną i przyjaciółmi. Swoją drogą, żeby było jasne, Arch ma także GNOME, jeśli zastanawiacie się, czy zostawiłem je na konsoli
Ponieważ Gentoo nie potrzebuje żadnych własnych nośników instalacyjnych, możesz zainstalować je z dowolnego miejsca, Arch, Ubuntu, CentO itp. itd... świetnie, prawda?
Magia jest na scenie 3
El etap 3 jest to kompres zawierający całe drzewo Linuksa niezbędne do zainstalowania systemu. To dzięki temu tabletowi możemy zainstalować bezpośrednio z innego systemu operacyjnego. Jedynym warunkiem prawidłowego korzystania z niego jest to, że punkt montowania jest pusty podczas instalacji i pamiętaj, że będzie to nasz katalog główny dla następnego systemu Gentoo, który będziemy budować. Aby dać ci małe wyobrażenie o tym, co moja maszyna zużywa w twoim systemie, oto ilość używanego dysku:
Posiadać. Christopher Diaz Riveros
Jak widać 50 Gb w zupełności wystarczy, w rzeczywistości jest to trochę przesadzone powiedziałbym, a z tych 50 korzystam z 8 Gb, wliczając w to ciężkie programy typu Virtualbox, Google-Chrome (oczywiście musiało być dostępne w wersji dystrybucja, która pomogła narodzić się na Chromebookach ) i cóż, mój pakiet GNOME i taki czy inny program, ale nie odbiegajmy od tematu...
Kiedyś etap 3, wystarczy, że zaczniesz majsterkować, ale zostawmy to oficjalnemu przewodnikowi
Podsumowując:
Cóż, powiedziałem już trochę więcej o tym, jak instaluje się Gentoo, jego wszechstronność pozwala na instalację z różnych dystrybucji (coś, co myślę, że niewielu może powiedzieć), a jednocześnie pozwala wygenerować małą przestrzeń roboczą. W tej chwili zastanawiam się nad napisaniem ostatniego posta przed rozpoczęciem poradnika. Mam nadzieję, że przewodnik będzie dostępny już wkrótce w dobrym tempie. Po prostu upewniam się, że nie ma żadnych niedokończonych spraw, zanim zaczniemy. Pozdrowienia,
PS: Aby zobaczyć inne posty, lepiej poszukać więcej u autora, bo inaczej zapełnią mnie linki