Oprogramowanie układowe, koszmar trwa

Kilka miesięcy temu przed napisaniem tutaj zadebiutowałem jako autor na blogu Frannoe. Jeden z pierwszych artykułów, które napisałem, nosił tytuł „Oprogramowanie układowe, koszmar debiutanta”. Nadszedł czas, aby napisać drugi rozdział.

Niedawno przeczytałem wiadomości o planach Stefano zacchiroli (Lider projektu Debian) więc w końcu uniwersalna dystrybucja wśród listy dystrybucji rekomendowanych przez Free Software Foundation (wraz z dystrybucjami oznaczającymi północ, takimi jak Trisquel, Blax, gNewSense, Venenux, Musix i Dynebolic). W rzeczywistości została otwarta lista mailingowa, na której możesz zacząć rozmawiać o dowolnym powiązanym pomyśle. Nie trzeba dodawać, że tarcie już się zaczęło: FSFists chcą zakończyć niewolne repozytoria, że ​​Debianici twierdzą, że narusza to umowę Debiana itp.

Nie mam zamiaru występować przeciwko tym, którzy uważają, że Debian zasługuje na umieszczenie na liście dystrybucji zalecanych przez FSF (nawet jeśli używają tylko głównego repozytorium), ale chcę coś podkreślić. Co jest zaniepokojone FSF Debian to nie tylko utrzymywanie składniowych i niewolnych repozytoriów, ale także łatwość, z jaką można uzyskać do nich dostęp (Tak proste, jak wykonanie sudo nano /etc/apt/sources.list i dodanie Contribution i non free na końcu każdej linii.) ESA jest powodem, dla którego nie zawierają Debiana. Z Squeeze i jego darmowym jądrem podeszli trochę bliżej, ale nie tak blisko, jak chciałby FSF.

Najbardziej krytycznym z tego wszystkiego będzie radzenie sobie z niewolnym oprogramowaniem układowym, ta irytująca rzecz, która przeszkadza w utrzymaniu komputera „w 100% za darmo” (bezpłatnie według RMS). To, że nie jesteś wolny, zmusza cię do podjęcia decyzji między byciem niewolnikiem potrzeb, takich jak połączenie z Internetem przez sieć bezprzewodową lub akceleracja grafiki LUB NAWET START LINUXlub być pozbawionym tych potrzeb ………… ale bądź wolny. Stallman nie potrzebuje akceleracji grafiki, ponieważ wykorzystuje komputery stacjonarne tylko do uruchamiania aplikacji graficznych (zobacz plik PDF lub obraz) ale przez większość czasu używa konsoli. Nie potrzebujesz również połączenia Wi-Fi, ponieważ przez większość czasu nie masz dostępu do Internetu i łączysz się tylko w celu czytania i wysyłania wiadomości e-mail (i od Emacsa)Możesz więc zaoszczędzić dzięki kablowi Ethernet. A jeśli chodzi o BIOS, Lemote, który zostawił mu z czystym sumieniem. Bez wątpienia usunięcie potrzeb sprawi, że będziesz szybciej wspinać się w Piramida Maslowa.

Ale oczywiście nie wszyscy mamy takie same potrzeby. Na szczęście nie potrzebuję akceleracji grafiki (Nie lubię mieć efektów na ekranie, poza conky), ale muszę łączyć się z Internetem przez sieć bezprzewodową, ponieważ w moim domu są 3 komputery (komputer i 2 notebooki) i router Wi-Fi, który jest podłączony tylko bezpośrednio do komputera. Poza tym na moim wydziale są strefy Wi-Fi, aby móc łączyć się w „sytuacjach awaryjnych”. Ale przede wszystkim żenujące doświadczenie z mobilnym dostępem szerokopasmowym sprawiło, że potrzebowałem optymalnego połączenia internetowego i nie odcinać go co kilka minut. A jeśli chodzi o BIOS, jedyne, co uważam za konieczne, to to, że może załadować wybrany przeze mnie system operacyjny.

To prowadzi mnie do pytania, które wielu z nas ignoruje: z jakich powodów producenci sprzętu tworzą sterowniki GNU / Linux? ale ważniejsze Jakie znaczenie mogą mieć użytkownicy w 100% darmowych dystrybucji? Użytkownicy wymagające jeśli chodzi o wolność, radzą kupować tylko sprzęt, który działa w 100% z darmowym oprogramowaniem, niezależnie od wydajności. Są przekonani, że jeśli linuxery przestaną używać kart NVIDIAfirma nie będzie miała innego wyjścia, jak tylko wypuścić swoje sterowniki. Istnieje jednak ryzyko, że NVIDIA (tak jak Adobe zrobił z Flash) przychodzi mu do głowy  przestań tworzyć wersje swoich sterowników dla systemu GNU / Linux i być przeznaczone tylko dla użytkowników systemów Windows i Mac (90% lub więcej). Który scenariusz jest najbardziej prawdopodobny, który NVIDIA zwolnij sterowniki dla GNU / Linux lub usunąć je w obliczu niskiego popytu? A jak mówię ci o NVIDII, mówię ci o każdej innej firmie, która produkuje niewolne sterowniki.

Nie wiem, co może wyciągnąć z tej próby pogodzenia Debiana z FSF, ale istnieje obawa, że ​​zbliżenie między nimi spowoduje, że wielu użytkowników odejdzie od Debiana tylko w przypadku problemu z oprogramowaniem układowym (zakładając, że nie będą potrzebować żadnych innych zastrzeżonych programów). Tutaj w Urugwaju sprzęt nie jest tani, opcji nie jest tak wiele i sprzedawcy tak zakładają nie jesteś wredny pod względem oprogramowania. Zła decyzja przy zakupie sprzętu sprawi, że doświadczenie w 100% darmowej dystrybucji a nie do zniesienia a kiedy poprosisz o pomoc, oni ci powiedzą pierdol się. Rezultat: strata pieniędzy i tak wielkie poczucie smutku i niezdolności ……………………… ..jakby twój komputer został skradziony.

Na koniec zostawiam te linki:

Lista mailingowa do dyskusji pomiędzy FSF a Debianem: http://lists.alioth.debian.org/pipermail/fsf-collab-discuss/
Głos, który zrujnował stosunki: http://www.debian.org/vote/2004/vote_002
Użycie lemota Stallmana: http://richard.stallman.usesthis.com/
Witryna, aby uniknąć rozczarowania: http://www.h-node.org/

PS: Używam Sabayon Linux 9 od piątku i nie mogę się powstrzymać od zdziwienia faktem, że mój broadcom 432b został rozpoznany NA ŻYWO DVD. To się nie zdarzyło mi z Ubuntu. Nadal wiem, jak zainstalować oprogramowanie sprzętowe ze źródeł na potrzeby innej dystrybucji.