Rehabilitacja po skakaniu z dystrybucji

Według moich relacji używam GNU / Linuksa od prawie 2 lat. Jest to znikoma ilość czasu w porównaniu z istnieniem jądra lub starszych dystrybucji; i oczywiście dwa lata nie uczyniły mnie ekspertem. Ale jeśli zrobili mi dystrybucja leja i muszę przyjąć, że duża część mojej wiedzy o systemie pochodzi z tamtej epoki. Ale na dłuższą metę nie było to przyjemne.

Chyba nie muszę wyjaśniać, kim on jest hopping distro na tym etapie. Przejdź z dystrybucji do dystrybucji, szukając czegoś, czego nigdy nie znajdziesz. To, co powiem poniżej, jest tylko moim osobistym doświadczeniem i nie powinno w żaden sposób odpowiadać doświadczeniom innych użytkowników.

Rytuał przejścia

Wiele lat temu natknąłem się na stronę internetową, która wyjaśniała zalety wolnego oprogramowania i zaprosiłem Cię do jak najszybszego przejścia na dystrybucję Linuksa. Do dziś mam wielki szacunek tę stronę dziś opuszczony i pozbawiony samokontroli. Pobrałem więc, jak myślę, większość z nas zaczęła w tej erze, Ubuntu; w wersji 8.10 Intrepid Ibex. Mój ceniony ekspres działał wówczas z 256 MB RAM-u, więc nie mogłem go przetestować.

Ale się nie poddałem. Codziennie oglądałem migawki najładniejszych komputerów stacjonarnych, jakie mogłem znaleźć, czytałem o układach i uczyłem się, jak nagrywać obrazy ISO. O ile pamiętam, pobranie obrazu zajęło kilka dni. Dopiero gdy mój komputer miał aktualizację pamięci, mogłem go przetestować, ale do tego czasu wymieniłem już dysk na bardziej aktualny (9.04) z nauczycielem, co było dla mnie bardziej niż korzystne.

Zacząłem używać Ubuntu sporadycznie, głównie z powodu tego, jak bardzo mnie zaskoczył system. I tam zaczęła się przygoda. Kiedy zainstalowałem moją pierwszą dystrybucję, Fedora 14 Laughlin, zaczęła się seria dziwnych rzeczy, które spowodowały, że zmieniłem dystrybucje.

Z różnych instalacji Fedory przeszedłem na Ubuntu, Xubuntu, OpenSUSE, Debian, LinuxMint, Crunchbang, Trisquel, Mageia, ArchLinux, Archbang i inne, których nazwy zaginęły w lukach mojej pamięci; oraz w niezliczonych środowiskach graficznych i menedżerach okien.

W końcu zmęczyło mnie to. Zrozumiałem, że nie jest to korzystne dla mnie, a nawet dla społeczności, która dała mi tyle możliwości wypróbowania. Co się stało?

Zguba i szaleństwo

Aby pozbyć się dystrybucji dystrybucji, pierwszą rzeczą, którą musiałem zrobić, było zastanowienie się, dlaczego zacząłem. Fedora była fajna, ale co jakiś czas wysyłała mi niezrozumiały błąd i na pewno inni ludzie mogliby skończyć z powrotem do Windowsa lub czegokolwiek, czego będą używać. Nawet dzisiaj nie mam pojęcia, co się stało ani dlaczego zrzut ekranu telewizyjnego prześladowało mnie to w każdej dystrybucji, którą grałem. Pytałem i informowałem siebie, ile mogłem, ale wtedy jedynym rozwiązaniem, które wydało mi się przy mojej ograniczonej wiedzy, była ucieczka do innej dystrybucji.

Pewnego dnia pojawił się Crunchbang i błąd prawie magicznie minął. Odtąd nie chodziło o migrację z dystrybucji z powodu błędu, ale wypróbowanie wszystkiego, co przyszło mi do głowy. Nie było już lekarstwa.

Spraw, by rzeczy cię kosztowały

Jednym z głównych czynników wpływających na dystrybucję jest brak kosztów dystrybucji. Zanim zostanę pobity za proszenie o drogie dystrybucje, muszę powiedzieć, że podoba mi się to, że nie musisz nic płacić za taki system. To marzenie każdego konsumenta: niepodważalna jakość i przesadnie dobra cena.

Ale zdecydowana większość dystrybucji chce ci to ułatwić. Tryby relacja na żywo, dystrybucje out-of-the-box i inne rzeczy, które ułatwiają migrację między popularnymi dystrybucjami w ciągu kilku godzin. Osobiście najlepiej mogę przejść z OpenSUSE z Gnome na Fedorę w 3 minuty po prawie godzinie instalacji. Fátidic błąd prześladował mnie.

Kiedy pomyślnie zainstaluje się ArchLinux po raz pierwszy, sytuacja się zmienia. Za każdym razem, gdy próbował, kończyło się to żałośnie. Minęło dużo czasu, gdy mogłem stworzyć moje pierwsze pełne środowisko na moim ekspresie do kawy, a Błąd był daleki od pojawienia się. Wszystkie te błędy sprawiły, że moja ostatnia czysta instalacja Arch była w pełni funkcjonalna w mniej niż 24 godziny, więc mój nowy rekord jest daleki od tygodni uderzania w stół.

Kiedy zamieniłem mój pierwszy trudny do zbudowania Arch na Archbang, nie mogłem się powstrzymać, ale czułem, że nie warto tracić na to tylu godzin. Jeśli coś cię kosztuje, nawet symbolicznie; czujesz się do nich bardziej przywiązany.

Docenianie moich godzin pracy, aby zostawić Debiana w moim ekspresie do kawy i ArchLinux w moim laptopie, było pierwszym krokiem, aby nie zmieniać już dystrybucji.

Nie ma w tym nic dobrego

Korzystanie z dystrybucji przez tak krótki czas nie pozostawia nam nic. Używałem Mageii od kilku dni i nie mogę o tym powiedzieć nic więcej, niż podobało mi się centrum konfiguracji. Czy wiem, jak to się nazywa? Nie. Czy wiesz, jak używać systemu pakietów? Ani. Czy czegoś się nauczyłem? Może, ale to nie było coś, czego jeszcze nie wiedział.

Ta wiedza nikomu nie pomaga. Przestajesz korzystać z dystrybucji i zapominasz o niej, i nie możesz pomóc temu, kto jej potrzebuje. Całkowita utrata.

Spędziliśmy też czas, zostawiając rzeczy takimi, jakimi były. Jestem użytkownikiem Vima i po chwili plik ~ / .vimrc staje się coraz bardziej niezbędny i wartościowy. Utrata go wcale nie była przyjemna, a ciągłe umieszczanie go na USB lub respándando w Dropbox nie było przyjemne. Teraz pomnóż to przez wszystkie programy, których możesz użyć, i wiele, których ustawienia zostały utracone, ponieważ nie masz takiego pliku.

Udało mi się pozostawić partycję / home żywą i dobrze, ale zawsze uważałem, że dziwne jest pozostawienie starych plików konfiguracyjnych i późniejsze ich usunięcie nie wydaje się niczego rozwiązywać. Ale niezależnie od tego, instalacja potrzebnych pakietów oznacza stratę czasu. Czas nie wraca.

Nie podążanie za modą

Poza jakimkolwiek impulsem hispter, nieprzestrzeganie najnowszej dystrybucji mody jest dobre. Gwarantujesz sobie bardziej bezstronne spojrzenie, jeśli spróbujesz, nie marnuj czasu, jeśli coś pójdzie nie tak, i inne korzyści, takie jak pewna forma lojalności wobec koloru i smaku pingwina. Tak subiektywne, jak mogłoby się wydawać.

W tej ostatniej erze przeszedłem z Chakry na Aptosid, potem na SolusOS, a potem na Cinnarch. Ponieważ nie działały, poszedłem do Crunchbang Testing, które akceptuję moją wybredną kartę graficzną. Ale przeszedłem na ArchLinux. Ponieważ nie chciałem już się zmieniać, bo to już nie jest Distro modne lub przez AUR. Mogę argumentować z tysiąca powodów, ale zdecydowałem się trzymać tego jednego.

Pamiętaj, że tryb Aktywne a wirtualizacja to nasi przyjaciele.

Wskazówki i wnioski

Uważam, że przeskakiwanie z dystrybucji do dystrybucji to zły nawyk. Będą tacy, którzy będą mi zaprzeczać i wszystkiemu, ale wierzę, że tak. W każdym razie mam dla ciebie kilka wskazówek skacze być przyjemniejszym:

  • Sprawdź, czy dystrybucja spełnia Twoje potrzeby, albo raczej; mieć potrzebne pakiety. Istnieją dystrybucje tak nowe - i atrakcyjne - że nie.
  • Nie spiesz się, aby zainstalować. Najpierw przetestuj swój sprzęt. Miałem problemy z kartą graficzną, bezprzewodowym internetem i dźwiękiem. Brak sprawdzenia i brak wiedzy, jak to poprawić, to fatalne błędy
  • Wykonuj testy długoterminowe Testowałem Chakrę przez 15 dni, aby zobaczyć, jak długo może to potrwać w KDE. Zrobiłem na sobie dobre wrażenie i mam znacznie lepsze kryterium komentowania tego.

A zanim zostanę zlinczowany, morze jest wystarczająco duże dla wszystkich ryb. Ta idealna dystrybucja musi istnieć, ale daleko mi do jej znalezienia. I nie spieszy mi się.


Treść artykułu jest zgodna z naszymi zasadami etyka redakcyjna. Aby zgłosić błąd, kliknij tutaj.

67 komentarzy, zostaw swoje

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

  1. Odpowiedzialny za dane: Miguel Ángel Gatón
  2. Cel danych: kontrola spamu, zarządzanie komentarzami.
  3. Legitymacja: Twoja zgoda
  4. Przekazywanie danych: Dane nie będą przekazywane stronom trzecim, z wyjątkiem obowiązku prawnego.
  5. Przechowywanie danych: baza danych hostowana przez Occentus Networks (UE)
  6. Prawa: w dowolnym momencie możesz ograniczyć, odzyskać i usunąć swoje dane.

  1.   Adoniz (@ NinjaUrbano1) powiedział

    Cóż, musimy przyznać, że wielu z nas miało ten problem, gdy byliśmy nowicjuszami, to coś, co zmienia się w czasie i jest to bardzo normalne, że tak się dzieje, jak również, że przestajemy próbować i testować, chociaż są wyjątki.

    1.    anty powiedział

      Są ludzie, którzy próbują pozostać z tym na zawsze. Problemem nie jest testowanie, ale raczej to, że staje się problemem. Nawet nie pamiętam, ile mam dysków Fedory.

      1.    właściwy powiedział

        Są ludzie, którzy próbują zostać z tym na zawsze <- zdarzyło mi się to w Slackware

  2.   Leper_Ivan powiedział

    Niezły kolega z artykułu. W wielu punktach jest to bardzo prawdziwe. Zanim w końcu pozostałem w ArchLinux, przeszedłem przez wszystkie znane dystrybucje, między innymi Fedorę, Ubuntu, OpenSuse, Chakra. Teraz, gdy spędziłem kilka dni z kilkoma z nich, mogę mniej lub bardziej subiektywnie podzielić się opinią na temat niektórych z nich.

    Ponadto w pełni zgadzam się z tym, co mówisz. Jednym z tych, który popełnił najwięcej błędów „w moim życiu”, jest Fedora. I cóż, nie wspominając o tym, że czasami, gdy aktualizujesz system, wszystko się psuje i nie uruchamia się ponownie.

    Bardzo dobrze…

  3.   kik1n powiedział

    Rozmawialiśmy na ten temat na tej stronie 😀

    http://www.lasombradelhelicoptero.com/2012/06/confesiones-de-un-distrohopper.html
    http://www.lasombradelhelicoptero.com/2012/09/confesiones-de-un-distrohopper-ii.html

    Ktoś zaczynający w Linuksie wkracza w tę chorobę, chwytając się własnej. Po użyciu, przestudiowaniu i zainstalowaniu kilku dystrybucji, z tego, co widzę, zawsze dostajesz się do Arch. Syndrom „Po zainstalowaniu Arch, nigdy go nie opuszczasz” jest prawdą, przy okazji znalazłem podobną, zaraźliwą Slackwaritis.

    Zespół Long Live Arch

    1.    anty powiedział

      Nie czytałem tych artykułów. Obawiam się, że jesteśmy bardziej dotknięci, niż się spodziewałem.

      1.    Daniel Rojas powiedział

        Tutaj jest inny. Zawsze wracam do Debiana, chociaż naprawdę nie mogę się doczekać Arch. Około dwa tygodnie temu zainstalowałem go i wyszedł pierwszy raz, ale z powodu braku czasu, aby go „naprawić”, musiałem wrócić do Deb. Ostatnio najbardziej hałaśliwie mnie biurka, żadne z nich mnie nie przekonuje poza Gnome 2.30 🙁

  4.   Brat powiedział

    Nie wiem czy to niefortunne ale ja też cierpię na tę samą chorobę chociaż daję dystrybucjom więcej czasu normalnie 1 lub 2 miesiące, chociaż tą, która trwała najkrócej była fedora, dobrze, że są błędy z zewnętrznymi paczkami ale tak jest z Fedora pominęła błędy nawet z pakietami, które pojawiły się w iso, nawet otwierając kalkulator, jest to coś nie do zaakceptowania, co trwało tydzień na moim dysku twardym, ale co, jeśli to mi pomogło, to znaleźć wspaniałą dystrybucję, taką jak mageia lub sabayon, że może kiedyś jeden z nich domyślnie pozostaje na moim dysku twardym, cóż, nie wiem, czy to tyle choroby.

    Jedno pytanie: jedną z konsekwencji bycia dystrybutorem dystrybucji jest ciągłe formatowanie partycji, czy ma to wpływ na stan mojego dysku twardego?

    1.    KZKG ^ Gaara powiedział

      Każdy element sprzętu ma żywotność ... Nie wiem, ale wyobrażam sobie, że czyszczenie (formatowanie) i zbyt dużo zapisywania na HDD skraca nieco jego żywotność, to tylko moje przypuszczenia 🙂

  5.   Jotaele powiedział

    To bardzo dobre odbicie. Wielu z nas może czuć się identyfikowanymi z waszymi doświadczeniami w różnych punktach. Prawda jest taka, że ​​bez tej podróży nie bylibyśmy tam, gdzie jesteśmy, ani nie poznalibyśmy tego, co wiemy. A prawda jest taka, że ​​pomimo tak wielu dystrybucji przez cały ten czas używamy Linuksa.

    1.    anty powiedział

      Prawda jest taka, że ​​bez tej podróży nie bylibyśmy tam, gdzie jesteśmy, ani nie poznalibyśmy tego, co wiemy. A prawda jest taka, że ​​pomimo tak wielu dystrybucji przez cały ten czas korzystaliśmy z Linuksa.

      Co za piękne zdanie.

      1.    Jorge powiedział

        Znalazłem już idealną dystrybucję na mój komputer z Manjaro Xfce !!!

  6.   Luis Gonzalez powiedział

    Znakomity post, chociaż powstrzymałem się od przeskakiwania między dystrybucjami. Pierwszym, którego wypróbowałem, był Ubuntu i chociaż próbowałem kilka razy innych, takich jak Mandriva, Opensuse, Kubuntu i Arch, ostatecznie zostałem z Ubuntu na moim laptopie i Arch na moim netbooku. Lubię Archa, ale mam go tylko na swoim netbooku, ponieważ nie używam go tak często, a Arch musi go zdobyć. Ponieważ używam laptopa do pracy, mam Ubuntu (który bardzo mi się podoba), ponieważ w ciągu kilku minut mogę go ponownie zainstalować lub zaktualizować i wszystko działa od razu.

    Z drugiej strony przyznaję, że to, co bardzo zmieniłem, to administrator pulpitu, przechodząc między innymi przez gnome 2.x, gnome 3.x, KDE, XFCE, Cinnamon, Unity, a nawet czekam, aż elementary wyjdzie stabilnie wypróbuj swojego menadżera Gala (która wygląda pięknie i bardzo funkcjonalnie w Twojej najnowszej reklamie http://elementaryos.org/journal/meet-gala-window-manager

    1.    anty powiedział

      Gala wygląda znakomicie, nie miałem pojęcia o jej istnieniu. Jeśli pewnego dnia mam dość kafelkowania lub xfwm, od razu mnie to zmieniło.

  7.   mleczny28 powiedział

    hahaha wszyscy przechodzimy przez to, aby czuć się komfortowo, jeśli jesteś niegrzeczny, zdajesz sobie sprawę, że dystrybucja cię nie wypełni, przydarzył mi się czerwony kapelusz, potem otwórz suse, sonda ubuntu, podobało mi się, że było dla mnie najlepsze, ale zauważyłem, że coś jest ciężkie Zainstalowałem wiele rzeczy, Logiczną rzeczą do zrobienia jest przejście do debiana, znalazłem wszystko, czego chciałem, stabilność i wszystkie dobre rzeczy, które oferował ubuntu, ale inny pegon chciał więcej aktualnych pakietów sondować arch i nie ma powrotu, z poprzedniej dystrybucji zostaję z debianem dla serwerów, a stabilność jest królem, innowacja ubuntu i prawie doskonały pulpit, otwórz i inny pulpit, ale nigdy nie podobały mi się pakiety rpm, Arch otwiera Ci oczy bardziej i podoba mi się jego filozofia, która stara się go utrzymać. Obecnie mam 4 lata łuku.

    1.    msx powiedział

      Hmm, zarządzam niektórymi serwerami Lenny i Squeeze, które co jakiś czas trzeba dotykać procesora - lub lepiej je restartować - ponieważ ulegają awarii, a Arch nigdy mi się to nie przytrafiło.

  8.   diazepan powiedział

    Nie jestem bardzo dystrybutorem. Dystrybucje, które mam, trwają dla mnie co najmniej 4 miesiące. W międzyczasie testuję isos w VirtualBox. Robię to jednak dla samego ich opanowania.

    1.    msx powiedział

      «Nie jestem zbytnim dystrybutorem. Dystrybucje, które posiadam, trwają co najmniej 4 miesiące. » ????
      Haha, to właśnie jest dystrybucja

      1.    diazepan powiedział

        co najmniej 4 miesiące lub co najmniej 4 miesiące. post mówi o częstszych zmianach

      2.    JP powiedział

        Oo! Przypadkowo stałem się jednym: S.

  9.   jorgemanjarrezlerma powiedział

    Co słychać

    W mojej osobistej przygodzie w świecie LINUX-a wypróbowałem praktycznie wszystko, zarówno debian, jak i pochodne takie jak Suse, Mandriva i RedHat oraz pochodne (dotyczące pakietów RPM) i prawda jest taka, że ​​nie wiem, dlaczego wracam do Arch Linux. W Desktops (DE) i Window Manager (WM) też próbowałem wszystkiego i zawsze wracam do GNOME (na moim laptopie) i LXDE na pulpicie. Co prawda trzeba poświęcić trochę czasu, żeby to uspokoić, ale nie ma o czym pisać. Ubuntu i Suse (komputery stacjonarne) i Red Hat (serwery) uruchomiły mnie na Linuksie i prawdę mówiąc, po praktycznie 10 latach nigdy nie żałowałem migracji z Windowsa na LINUX.

  10.   Perseusz powiedział

    Bardzo ciekawa refleksja;). Szczerze też mijałem i ten nerwowy tik trwał bardzo dobrze XD. Ale w końcu zirytowało mnie to, że próbowałem się poruszać. Myślę, że oprócz wiedzy bardzo mi pomogło, to sformułowanie szerszego kryterium, to znaczy nie krytykuję za krytykowanie niektórych dystrybucji, mimo że są takie, które w ogóle mi się nie podobają lub nie pasują. Osobiście nie uważam, że to strata czasu, ale raczej jest to sposób uczenia się i poznawania, może nie jest to najbardziej ortodoksyjny, ale zawsze pozostawia po sobie coś dobrego.

    Nawiasem mówiąc, dlaczego są źli z Fedorą, co zrobiła im ta biedna rzecz? jeśli to miłość, to bez wątpienia jedna z moich ulubionych;).

    1.    anty powiedział

      Masz rację. Gdybym nie spotkał Archa, nadal byłby Fedorianem z czerwoną kością (lub niebieskim, jeśli o to chodzi)

  11.   truko22 powiedział

    Kiedy przyszłość Kubuntu nie była znana, zacząłem szukać alternatyw i pierwsza, którą wypróbowałem, została (Projekt Chakra) i nie szukałem dalej porównań. Nie jest we mnie częste zmiany i rzadziej, gdy wszystko działa dobrze, tak samo w przypadku innych urządzeń używam tylko Debiana.

  12.   msx powiedział

    Całkowicie, distrohoppeás - szczególnie na początku - do pewnego dnia UPS !! Odkryłeś, że taka dystrybucja jest całkowicie niesamowita i chociaż możesz na chwilę wrócić do gry, jeśli dystrybucja, której używasz, naprawdę przekonuje cię, gdy porównujesz ją punkt po punkcie z innymi dystrybucjami, przychodzi moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że _ to_ jest twoja dystrybucja.
    Lubię myśleć, że gdybym nie używał Arch, użyłbym Gentoo lub Slacka, ale prawda jest taka, że ​​ciągłe kompilowanie wszystkiego spaliłoby mi głowę, a używanie Slacka byłoby porzuceniem motocykla Ninja, którym jest Arch, aby Ford T jeździł po mieście w niedziele ( przed drzemką!).

  13.   Morfeusz powiedział

    To prawda, ale w końcu zawsze dochodzi do wniosku, że nie ma powodów, aby nie pozostać przy Arch. To właśnie Arch jest tym, czym wszyscy chcą, aby GNU / Linux był.

  14.   Ruda Macho powiedział

    Myślę, że to epidemia :). Zacząłem jak większość z Ubuntu, potem przez chwilę próbowałem Xubuntu i Kubuntu, potem z konieczności (zostałem przy 62 MHz k500) korzystałem z drogiego DSL, polubiłem minis (chociaż nie spódniczki) sondować Puppy, Tinycore, Slitaz i kilka innych; Z nową maszyną wróciłem do Ubuntu (zwłaszcza, że ​​dzielę maszynę z moim bratem, a on zawsze mnie nienawidzi przy każdym skoku) i stworzyłem kolejną partycję, na której zainstalowałem testowanie Debiana, ta ostatnia trwała dwa lata, aż tydzień temu zainstalowałem Chakrę (skoro tam jestem pisanie). Opensuse nigdy nie mógł go zainstalować (wideo), Fedora też miała swoją szansę. Zdecydowałem się zrobić ekskluzywną partycję do testowania dystrybucji, chociaż teraz nie skaczę tak bardzo, jestem trochę stary, ale dla mnie przyjemność jest wypróbować nową dystrybucję lub WM, to wadę, że wybijam się zimnym piwem i papierosem. Przepraszam za kęs i pozdrawiam całą dystrybucję jonkis.

  15.   Borges żyje powiedział

    Bardzo dobry artykuł. Na razie nie sądzę, żeby dopadła mnie „choroba”, a może bardzo szybko przeszedłem przez ArchLinux: Mint -> Ubuntu -> ArchLinux -> Fedora. Zgadzam się z resztą, że Fedora jest nieco niechlujną dystrybucją w swoim rozwoju i wyrzuca dziwne błędy po każdej aktualizacji. Ubuntu i Mint są bardzo wygodnymi dystrybucjami w użyciu, ale gdy używam ich przez jakiś czas - i takie jest tylko moje wrażenie - jeden rodzaj opóźnień w jego nauce GNU / Linuksa.
    Ostatecznym lekarstwem na pewno jest zbudowanie „Linuksa od zera”, ale musisz mieć wystarczającą wiedzę o systemie operacyjnym (i odwagę), aby to zrobić.

  16.   srnJr powiedział

    ElementaryOS to ten, na który czekałem od dawna (oczywiście „Luna”). Niedawno go wypróbowałem i okazało się, że jest świetny. Myślę, że zostanę przy tym, ale niestety jestem również distrohoperem i nie jestem pewien, czy spełnię to, co powiedziałem wcześniej xD ..
    Pozdrowienia .. Dobry post

  17.   cień powiedział

    Bardzo dobry artykuł, nie trzeba dodawać, że czuję się absolutnie zidentyfikowany 🙂

    I przypadkowo czy nie, Arch wydaje się być ostatecznym celem wielu ludzi ...

    pozdrowienia

  18.   Zmienna Ciężka powiedział

    Zacząłem na tym świecie jako stały i absolutnie wierny użytkownik Mandrivy. Problemy, które miałem z Wi-Fi mojego laptopa z wersji Mandrivy z 2010 roku, zmusiły mnie do przetestowania innych opcji w poszukiwaniu rozwiązania, którego nie mogłem znaleźć w Mandrivie. W ten sposób stałem się „semi-distro hopper”, przenosząc się do Ubuntu, potem do Linux Mint, potem na krótko do Arch, potem do OpenSuse, potem do Sabayon, by wrócić do Mandrivy w wersji z 2011 roku, w której przebywałem 3 miesiące przed powrotem, aby pozostać na stałe w OpenSuse.

    Od połowy 2010 roku dystrybuowałem również dystrybucję na moim pulpicie, zwłaszcza po bardzo przyjemnym doświadczeniu z GNOME 2 (zawsze byłem przekonanym użytkownikiem KDE), więc użyłem go jako wymówki do zainstalowania OpenSuse (z GNOME), a następnie Linux Mint Debian Edition. Uwielbiałem GNOME 2 i chociaż wypróbowałem prawie każdy rodzaj środowiska (kilka razy kusiło mnie, aby zainstalować XFCE), ewolucja GNOME sprawiła, że ​​ponownie znalazłem schronienie w KDE, więc Linux Mint Debian Edition zostawił swój pulpit na moim pulpicie. zamiast tego do Sabayon, potem do PCLinuxOS, a następnie do Chakry przed powrotem do OpenSuse.

    Wszystko to bez liczenia liczby dystrybucji, które wypróbowałem w VirtualBox, ponieważ lubię przyglądać się dystrybucjom, które przyciągają moją uwagę, i ich środowiskom.

    Wygląda na to, że ogromna stabilność i świetne doświadczenie z OpenSuse i jego KDE działają jako skuteczne „antidotum” na dystrybucję xD

  19.   Dawid powiedział

    Witam dobry artykuł, zdarzyło mi się to na początku, kiedy zacząłem w GNU / linux na laptopie Mam debian-cut i w7, którego nie używam, ponieważ w tej chwili mogłem skonfigurować wszystko, czego potrzebowałem, na komputerze mam Archbang (za mały miałem czas na Archa) Sabayona (zainstalowałem go, aby go przetestować, dzięki artykułowi na blogu Perseusa i został) i Wxp (Diablo 3 i drukarka wielofunkcyjna).
    Uwielbiam Archa tak samo jak jego filozofię, jak jego wspaniałego Pacmana i Yaourta, ale może jeśli w jakimś błędzie aktualizacji mój zespół zepsuje moją aztualizę teraz co tydzień, ponieważ nie ma mnie w domu, może myślę o umieszczeniu Debiana jako głównej dystrybucji, nie wiem które Arch-Sabayon poświęcił.
    Cóż, nie zwijam tego ponownie

  20.   wilk powiedział

    Ciekawy artykuł, z którym w dużej mierze się identyfikuję. Po wejściu do Linuksa w 2008 roku, z Ubuntu, uciekłem przed nadejściem Unity w 2010. Przerzuciłem się na KDE z LinuxMint i kilka miesięcy później przeszedłem do Chakry. Ale w połowie 2011 roku chciałem wypróbować Arch i od tego czasu nie zmieniłem go na nic. Jestem z nim instalowany od prawie roku i nie planuję w przyszłości tego zmieniać. Pozwala mi na testowanie różnych środowisk i pakietów według własnego uznania, co już zaspokaja moją nieskończoną ciekawość, haha.

  21.   elav powiedział

    Interesujący artykuł. W moim przypadku próbowałem wszystkiego trochę i to pomogło mi uświadomić sobie, że ostatecznie moją ulubioną dystrybucją jest i zawsze będzie Debian.

    Czasami chcę go porzucić z powodu problemu "Versionitis" i tego, jak przestarzałe mogą być jego pakiety, ale hej, komfort, jaki czuję z tą dystrybucją, zawsze zmusza mnie do pozostania przy niej.

    Innym szczegółem jest to, że praca z Debianem jest znacznie łatwiejsza niż z innymi dystrybucjami. W każdym razie <3 Debian

    1.    Juan Carlos powiedział

      To samo dzieje się ze mną, ale z Fedorą. O ile się staram, zwracając uwagę na ulepszenia reklamowane w tej czy innej dystrybucji, zawsze wracam do niebieskiego kapelusza (chociaż ten, który mam na zdjęciu, jest brązowy… hehe.

      Możliwe pseudo-lekarstwo na dystrybucję? kup dysk o pojemności, powiedzmy, co najmniej 2 terabajtów i zainstaluj wszystkie główne dystrybucje. Czy możesz sobie wyobrazić, utrzymywanie i aktualizowanie 15 lub 20 dystrybucji na raz? haha, okropne szaleństwo.

      pozdrowienia

  22.   Windóusico powiedział

    Testuję dystrybucje z Virtualbox i pamięci USB, ale nie zaniedbam pakietów DEB i pulpitu KDE (z wyjątkiem katastrofy). Nie mam czasu na instalację-konfigurację-odinstalowanie-instalację-konfigurację-odinstalowanie ... Aby tracić czas, miałem już system Windows i wszystkie jego darmowe lub shareware programy.

  23.   jlbaen powiedział

    Przyczyniając się do Distro Hopping Anonymous:
    Mam długie doświadczenie od czasu Debiana Sarge (2005), pierwszej dystrybucji, która całkowicie zastąpiła Windows.
    Muszę powiedzieć, że Distro Hopping jest chorobą przewlekłą, dlatego nie ma lekarstwa. Cyklicznie będzie Cię to zaatakować i przyjacielu, kontrola nie jest łatwa: kilka razy w tygodniu instalowałem Gentoo z innym make.conf. Aby wreszcie wrócić do stabilności Debiana.
    Kontrolowałem to przez długi czas, jak?: Nie walcowanieTo początek wszystkiego, najpierw versionitis aplikacji, której nie ma w repozytoriach (mam zamiar ją skompilować), potem gryziesz się w palec: KDE-4 już się skończył.? Gdy?! Gdy?! Gdy?! i na końcu upadłeś !!!
    Lekarstwa nie ma (w moim przypadku oczywiście), ale kontrola istnieje, jak? stabilne dystrybucje, które zmusza do skonfigurowania, aby dostosować je do własnych upodobań: Debian - Slackware.

    PS: Już nie jem paznokci!

  24.   rla powiedział

    Cóż, wypróbowałem prawie wszystkie z nich, zostałem z Arch, ale nadal próbowałem 3-4 dystrybucji miesięcznie. Przypadkiem zdecydowałem się wypróbować Kubuntu lts i działa tak samo jak Arch, jedyne, że oprogramowanie nie jest tak aktualne jak to, ale poza tym jest idealne i myślę, że przez 5 lat zostanę w miejscu.

  25.   Sergio Esau Arámbula Duran powiedział

    Przyzwyczajam się do pozostania w dystrybucji XD

  26.   ridri powiedział

    Wydaje się, że w wielu przypadkach zapalenie wersji można wyleczyć za pomocą Archlinux. Mój przypadek jest typowy, gdy zaczynam od Ubuntu, a potem próbuję wszystkiego po trochu, Fedora, Mandriva, Opensuse, Trisquel ... potem Debian i wreszcie Arch. Po opanowaniu instalacji i konfiguracji staje się to najłatwiejsze do przeprowadzenia. To tak, jakby mieć je wszystkie w jednym, ponieważ możesz zmienić je w cokolwiek chcesz. Czasami instaluję ubuntu znajomemu i wydaje się to o wiele bardziej skomplikowane niż arch.
    Ale kiedy dystrybucje z Arch są zakończone, rozpoczynają inny typ wersji, taki jak środowisko graficzne. Za pomocą polecenia możesz bez problemu przełączyć pulpit (do tej pory). Dlatego zwracamy uwagę na najnowsze wersje kde, gnome, xfce ... lub wybuch w kierunku minimalizmu openbox lub fluxbox, ale cyklicznie po pewnych problemach lub niewygodach powracasz do komfortu i stabilności kde.

  27.   pandev92 powiedział

    Ponieważ używam czakry, próbowałem użyć innych dystrybucji, ale trwają one 3 dni w partycji testowej, żadna dystrybucja nie zadowala mnie jako czakra.

  28.   elendilnarsil powiedział

    Przyszedłem do świata Linuksa dzięki Red Hat i Suse. po chwili bez Linuksa znalazłem Ubuntu 8.10. i używałem go stale aż do wersji 10.10 (dla mnie najlepsza jak dotąd wersja Ubuntu). Zdecydowałem się porzucić tę dystrybucję i rozpocząłem swoją podróż: Debian, OpenSuse, Mandriva, Fedora, PCLOS (zostałem z tym przez długi czas). Znudzony tym samym rok temu polecono mi Chakrę, dystrybucję, która doprowadziła mnie do „zakochania się” w KDE (nawet jeśli jest to kicz) i jestem teraz bardzo szczęśliwy z powodu jej stabilności, świetnej społeczności, szybkości i grafiki.

  29.   Diego Silberberg powiedział

    xD Myślę, że wykonałem krótsze, ale bardziej powtarzalne skoki xD

    Zacząłem interesować się wolnym oprogramowaniem, gdy dowiedziałem się, że dadzą mi notebooka i szukając programów, których bym użył, zacząłem czytać GPL w jednym xD

    -Dostałem notebooka z win7, używałem go przez kilka miesięcy i classic już zaczynał zawodzić xD

    -Próbowałem przejść na Ubuntu, ale zbyt wiele błędów z 11.04 zabijało mnie xD

    - przeniosłem się do Fedory, ale to było jakbym był Chińczykiem w Rosji, dziwne i niezrozumiałe błędy, dziwne formularze konfiguracyjne, błędy w każdej aktualizacji, niemożliwe do zapamiętania polecenia, fedora 15, mój najgorszy wróg xD

    -Wróciłem, aby wygrać 7… trwało to 3 miesiące, ale skorzystałem z nich, aby dowiedzieć się wszystkiego o systemie GNU / Linux

    - Udało mi się uzyskać poprawną pracę Ubuntu w dniu 11.10

    -znudzony ubuntu próbowałem użyć Linux Mint, podobało mi się, ale miałem sporo problemów z paczkami językowymi i wtedy nie rozumiałem zbyt wiele angielskiego xD

    -Próbowałem zainstalować Debiana, ale było to niemożliwe, absolutnie ZAWSZE coś zawodziło w instalacji, nieważne co zrobiłem, czasami instalowano niewiele pakietów, czasami nie było instalowane środowisko graficzne, zawsze coś zawodziło

    -Wróciłem do Ubuntu jeszcze 11.10

    - W akcie odwagi postanowiłem zaryzykować instalację Archa, przeczytałem przez tydzień wszystkie oficjalne i nieoficjalne instrukcje instalacji i konfiguracji, miałem 7 nieudanych instalacji i kiedy w końcu udało mi się poprawnie zainstalować system, zostawiłem partycję Root bardzo małą, więc chciałem go rozszerzyć o gparted, najgorszy błąd mojego życia xD

    Po udanej reinstalacji (już będąc bardziej canchero: P) w końcu odpocząłem xD

    Obecnie mam mojego pięknego Arch-Linuxa na notebooku i Ubuntu 12.04 z podwójnym uruchomieniem systemu Win7 Ultimate na komputerze stacjonarnym

    Moja podróż ... dobiegła końca

  30.   Gaston powiedział

    Cześć, zacząłem z Ubuntu w 2008 roku, myślę, kiedy kupiłem notebook z WVista, który indeksował i czołgał się, ponieważ nadal tam jest, ale tylko w określonych przypadkach i jako partycja do zapisywania rzeczy. (Zostawiam to, ponieważ nie mam ochoty instalować w7). Kiedy Unity pojawiło się w Ubuntu, używałem go przez jakiś czas, ale potem zmęczyłem się i zaatakował mnie verionitis. Wcześniej wypróbowałem wiele w Virtualbox i kilka lekkich dystrybucji, które zainstalowałem na starym komputerze (DML, Puppy, Xubuntu, Lubuntu). Niedawno umieściłem LMDE w notatce, aż kilka tygodni temu zmęczyło mnie jego brak aktualizacji i przeszedłem na stronę Kde (próbowałem tego wcześniej i nie zamykało się), więc tym ostatnim razem zainstalowałem Opensuse, to Usunąłem z powodu problemów z wifi (bardzo wolne), potem Mageia (brak dźwięku), PclinuxOs (to samo, brak dźwięku), SolusOs (pulpit mnie nie przekonał, teraz chciałem Kde!), Więc skończyłem z Kubuntu. Wszystko jest dla mnie idealne, więc na razie nadal tam jestem.
    Również niższa czakra, więc muszę to przetestować.
    Z Arch zacząłem kiedyś w formie wirtualnej, ale nie mogłem go ukończyć, moja wiedza jest dość podstawowa.
    pozdrowienia

    Pd: Do tego dodajmy, że to samo dzieje się ze mną z moim telefonem komórkowym i Androidem!

  31.   David DR powiedział

    Coś podobnego mi się przytrafiło, ale było to pojawienie się Ubuntu z Unity, wszystko było w porządku z Ubuntu, ale próbowałem Unity w jego różnych wersjach (z 11.04,11.10, 12.04 i 12.04) i nie mogłem sobie z tym poradzić, na przykład z XNUMX Unity Jest super ciężki i zacząłem wypróbowywać kilka dystrybucji i ostatecznie zostałem z Kubuntu 🙂!
    To niesamowite, jak dobrze KDE radzi sobie na moim komputerze, bardzo szybko, nic wymuszonego, co z jednością w 12.04 nie miało miejsca.
    Pozdrowienia.

  32.   AurosZx powiedział

    Myślę, że skaczę z dystrybucji do dystrybucji.
    Zacząłem od Ubuntu 10.10, przeszedłem do 11.04, potem 11.10. Stamtąd przeszedłem do Xubuntu, a następnie do Debian Xfce. Lista jest długa, wśród których bardzo mi się spodobały to Debian, Slitaz, Fedora i Arch. Obecnie jestem na Arch, aby zobaczyć, jak długo to potrwa.
    Zrobiłem również klon dd partycji Slitaz i zapisałem go w formacie ISO. Więc będę to mieć, jeśli będę tego potrzebować.

  33.   kondur05 powiedział

    prawdziwa stara historia!, zdarza się każdemu z nas, chociaż jest też ten ciekawy, dzięki za artykuł jest bardzo dobry

  34.   Fernando powiedział

    Cierpiałem również na Distro Hopping!

    Mój pierwszy kontakt z Linuksem miał miejsce lata temu z RedHatem i stamtąd stałem się bardzo ciekawy i dostałem cały arsenał systemów: openSuse, core linux, potem mandriva, ubuntu, debian, arch, puppy linux, chakra, trisquel ...

    I jest oczywiste, że oprócz skakania po dystrybucjach, innym problemem jest przeskakiwanie pulpitu, testowanie tysiąca środowisk graficznych i przełączanie się między nimi bez zatrzymywania się, aż oszalejesz. Zbyt dużo czasu jest na to marnowane, a ostatecznie to, co nam to przynosi, jest bardzo małe, czyni nas prawie „bezproduktywnymi”. Badanie jest w porządku, ale musisz też znaleźć coś, z czym czujesz się komfortowo.

    Osobiście ostatecznie zawarłem ze sobą zobowiązanie. I zmusiłem się do zachowania arch jako dystrybucji dla mojego laptopa i mojego komputera stacjonarnego i debiana jako serwera dla małego komputera, na którym mam swoją stronę internetową. Debian Używam go bez środowiska graficznego, aw Arch używam KDE na pulpicie i powłoki gnome oraz niesamowitego WM na laptopie, który jest komputerem, którego używam najczęściej na studiach.

    Pozdrowienia!

  35.   Elynx powiedział

    Ummm, boli, że wciąż mam ten problem, wszystkiego trochę próbowałem .. Od Ubuntu 8.04 do aktualnej wersji, poprzez LMint, LMDE, Fedora, Puppy, PCLOS, Lubuntu, Sabayon, Arch, Debian, Archbang i bez tak dużej liczby, że lista byłaby wystarczająco długa, aby ją tu szczegółowo opisać.

    Poszukuję przede wszystkim wyjątkowo stabilnej dystrybucji, z dużą liczbą ogromnych pakietów, zaktualizowaną iz naciskiem na programowanie, ponieważ zaczynam szkolenie jako programista i szukam tego typu dystrybucji, czułem się dobrze z Sabayonem ponieważ miałem kilka dni w tym, ale z powodu małego wpisu, który zawiera Gentoo i tej samej rzadkiej dokumentacji, utrudniało mi to osiągnięcie rzeczy w tej dystrybucji, teraz mój zapał, myślę, że Archlinux wypełnia go, ale dzięki pracy sprawia, że ​​krzywa uczenia się jest wąska.

    Jestem pod Archbangiem od dwóch dni i jestem tym zmęczony! 🙁.

    Myślę, że przy tak wielu alternatywach zawsze będziemy mieć ten syndrom hehe xD!

    Pozdrowienia!

    1.    anty powiedział

      Dla przypomnienia, przeczytałem wszystkie wasze komentarze, ale nigdy nie musiałem odpowiadać na tak wiele.
      Ale to, że Gentoo nie ma dobrej dokumentacji, to mit. Mają tam niesamowitą wiki.

      1.    KZKG ^ Gaara powiedział

        Dokładnie, Gentoo Wiki i Arch Wiki są naprawdę świetne 😀

  36.   alexis powiedział

    Ja też jestem z tym schorzeniem od dawna, ale myślę, że Open suse pomaga mi w rehabilitacji

  37.   Edgar J. Portillo powiedział

    Gratulacje anty!, Mam nadzieję, że wkrótce wyzdrowiejesz ... Poza tym nie wiem, czy cierpiałem na skoki dystrybucji, miałem tylko Ubuntu 11.10, Linux Mint 11, Zorin 6, CentOS 6, OpenSuSE 12.1, Tuquito 5 i Kubuntu 12.04 obecnie, choć nie więcej niż 2 dni Używałem, nie rozważam ich poważnie ... Prawda jest taka, że ​​czuję pustkę marnowania zasobów, takich jak czas, światło i sen 😀 ... Może będę więcej eksperymentować, aby móc korzystać z Arch Linuksa, który mnie ukąsił ...

    Pozdrowienia!

  38.   Rafuru powiedział

    Przechodzę tak źle, odkąd kupiłem laptopa. Ma kartę ATI i jest to prawie satanistyczny rytuał, który jest potrzebny do jej zainstalowania D:.

    Chcę ponownie użyć arch, ale wydaje się to kłopotliwe, więc nie odważę się go zainstalować. Sugestie: C?

    Nie chcę bubulubuntu!

    1.    anty powiedział

      Bubulubuntu xD

  39.   Edux_099 powiedział

    Mam też syndrom skakania przez dystrybucję i wyleczyłem go instalując gentoo na starej maszynie, ale pojawił się ponownie, kiedy zbudowałem nową, ponownie przechodząc przez ubuntu, czakrę i inne, pozostałem w mageia (jestem nawet częścią zespołu kontrolnego jakość), ale nadal nie mam tej satysfakcji po zainstalowaniu gentoo, dlatego kiedyś do niego wrócę (skoro na starym komputerze zabrakło dysku lub źródła haha) albo kto wie jak przetestować arch ...

    Pozdrowienia!

  40.   KOMECON powiedział

    Bardzo się boję, że cierpię z tego powodu ... Nie wytrzymam dłużej niż tydzień bez zmiany dystrybucji ... Oczywiście mam dwie przegrody, a na jednym piętrze mam coś bardziej naprawionego. W tej chwili mam Ubuntu 12.10 i Mint Cinnamon, a teraz myślę o wypróbowaniu Kubuntu i który z tych dwóch usunąć.
    Mam nadzieję, że pewnego dnia znajdę dystrybucję, w której będę mógł zostać, bo to jest stresujące!

    1.    KOMECON powiedział

      Co za kłamstwo agenta! Dumnie noszę miętę hahaha

      1.    KOMECON powiedział

        Naprawione! 😛

  41.   Ruben powiedział

    Witam, przeczytałem ten ciekawy artykuł i cóż, jak mówią, każda głowa to świat np. Nie zaczynałam od Ubuntu, zaczynam od live cd o nazwie knoppix, the king i najlepszej live cd, potem idę bezpośrednio do debiana (czyli właściwie to siebie) i tak naprawdę nigdy nie opuściłem Debiana, używałem tylko tego systemu. i wszystko po cichu Uważam, że najlepszym gestem pakietu jest apt, a dystrybucja z większą liczbą gotowych pakietów to debian. nie dla przyjemności jest to główna dystrybucja wielu innych, w tym ubuntu. Dodatkowy komentarz, teraz debian jest bardzo przyjazny, instalacja i pozostawienie go funkcjonalnego na laptopie nie jest skomplikowanym zadaniem

    1.    msx powiedział

      „Myślę, że najlepszy gest dotyczący paczki jest odpowiedni”
      Jak możesz to powiedzieć, jeśli nigdy nie korzystałeś dogłębnie z innych dystrybucji, aby odkryć zalety i wady ich menedżerów pakietów?
      apt -dpkg, w rzeczywistości- ma kilka interesujących funkcji, takich jak autokonfiguracja pakietów i niektóre niezrozumiałe i bezużyteczne tragedie, takie jak HOLD do chirurgicznego usuwania pakietów, pokazuje również lata, które już przeszedł, bez względu na to, ile razy przeszedł, ani cóż dopiero mówić o formacie .deb, idealnym do męczenia diabła!

      pacman, emerge, yum, zipper i conary to tylko niektóre z _doskonałych_ menedżerów pakietów, które pod wieloma względami przewyższają dpkg ...

      „A dystrybucja z największą liczbą gotowych pakietów to debian”
      To jest względne. Ogólnie rzecz biorąc, większość pakietów Debiana to stare aplikacje - od 6 miesięcy do 2 lat, co czyni je idealnymi dla serwerów, ale przestarzałymi dla komputerów stacjonarnych.
      Z drugiej strony Sid, bez nowoczesnych pakietów, jest wysoce niestabilny i na pewno spędzisz dużo czasu na naprawianiu błędów w każdej aktualizacji.
      W dzisiejszych czasach kwestia liczby pakietów, do których można uzyskać dostęp, nie jest już tak ważna, nikogo to nie obchodzi, dystrybucje takie jak Arch, Gentoo, Fedora, Ubuntu czy nawet openSUSE mają repozytoria 25k pakietów lub więcej, gdzie masz wszystko dla 99% użytkowników.

      1.    elav powiedział

        Sid niestabilny? Myślę, że nie podzielam tego punktu. Cóż, przynajmniej z mojego doświadczenia, kilka razy, kiedy mogłem używać Sida, było jak klejnot.

        1.    msx powiedział

          Dzięki za odpowiedź.
          Nie używałem Debiana od około 2 lat (tak Ubuntu, ale nie Debian) i w tamtym czasie używanie Sid było lekkomyślne, system sprawiał, że podlewałem wszędzie! xD

          Pozdrowienia!

          1.    elav powiedział

            Dobrze znam ludzi, którzy używają Sida na co dzień i są szczęśliwi jak robaki xDDD

  42.   Luis powiedział

    W szczególności powiem ci, że bardzo identyfikuję się z twoim postem, używam Linuksa jako głównego systemu operacyjnego z tego miejsca w Ubuntu w wersji 9.04, który ostatecznie obsługiwał sterownik Atheros dla Wi-Fi mojego laptopa, w tym sensie testowałem rozwój Linuksa od Ubuntu w wersji 6.06, kiedy to wszystko wciąż było klasykiem i jednocześnie nowością, z drugiej strony zawsze interesowało mnie wypróbowanie wielu wydań, które się pojawią, powiedzmy, że stało się wadą zwaną Versionitis, a tego nie mówię nie uczę się, bo mimo, że instalując Ubuntu zawsze wracam do swoich początków, przeszedłem od instalacji PCBSD (co nie ma nic wspólnego z Linuksem) do instalowania rarytasów na 2 dni jak Arch, stwierdziłem, że Niemcy oprócz robienia dobrych samochodów robią dobre dystrybucje takie jak OpenSuse, wypróbowałem Fedorę bardzo dobrze, ale jest to poligon doświadczalny RedHat, który sprawia, że ​​jest to czasami uczciwa strzelba i niekończące się inne rzadkie dystrybucje, w konsekwencji czasami wpływają na nich ex trzęsienie wolności i wszystkie te zioła, które promują wartości etyczne Wolnego Oprogramowania i zaczyna się bałagan związany ze świadomością, że dystrybucja spełnia twoje potrzeby i ma dobrą politykę wolności. W dzisiejszych czasach powiedzmy, że dojrzałem i dochodzę do wniosku, że w końcu tak jak ty, musisz używać dystrybucji, która ma pakiety potrzebne do pracy w repozytoriach, poza tym wydaje mi się głupie, że w Linuksie trzeba ręcznie pobierać i instalować programy ze źródeł , z make install i tak dalej. Dlatego pozostałem przy Ubuntu lub którejkolwiek z jego bezpośrednich pochodnych Xubuntu, Lubuntu i Kubuntu, odpowiednio w ich wersjach LTS, do których mam akceptowalną stabilność i awangardę bez popadania w ekstremizm i fanatyzm, oprócz tych, których lepiej wspieram zarówno aby zamontować serwery i zainstalować dystrybucję dla kolegów, którzy chcą zacząć, w kilku słowach przestałem wymyślać koło na nowo. Zapraszam do przeczytania wpisu, który piszę, który trochę mówi o tym, co ujawniam http://luismauricioac.wordpress.com/2012/03/01/ubuntu-es-una-distribucion-que-no-tan-solo-un-novato-puede-amar/ Pozdrowienia!

  43.   JoseV powiedział

    Nigdy nie czułem się tak zidentyfikowany ... Byłem dystrybutorem odkąd spotkałem mojego pierwszego Linuksa w 1998 roku ... Zawsze starałem się zachować Ubuntu, gdy zrozumiałem, że zmiana go w ogóle nie przyniosła mi korzyści, ale ponieważ Ubuntu cierpiał z powodu pewnych błędów, które nie są łatwe do naprawienia, takich jak słynny „start w bezpiecznym trybie graficznym” (nawet jeśli mi nie wierzysz, poszukaj e Próbowałem wszystkiego, co zalecali i próbowali dla tego błędu) i zmęczony wróciłem do dystrybucji z nadzieją i wpadłem do Elementary Os, w którym się zatrzymałem (dziwne, że bycie opartym na linii Ubuntu nie ma tego problemu?). Dobrą rzeczą w tym jest to, że Dużo się nauczyliśmy i kiedy znajdujemy tę dystrybucję, która ma to, nie wiem co, zostajemy z nią (cóż, dopóki nie będziemy mieli ochoty wypróbować tej nowej dystrybucji, która wyszła ... i którą wszyscy chwalą ... lol)

  44.   Nancy daniela powiedział

    Myślę, że artykuł szedł bardzo dobrze, tyle tylko, że przy ostatniej części staje się sprzeczny i niespójny. Jeśli jesteś daleko od jej znalezienia, ale nie spieszysz się i nie chcesz już szukać, jak możesz to znaleźć, jeśli nie patrzysz na dużą liczbę „ryb” w tym „morzu”. W życiu nie ma nic wartościowego ani za darmo. Tak jak biolodzy morscy nie mają wystarczająco dużo czasu, aby uzyskać wszystkie informacje na temat życia morskiego, bez względu na to, jak dużo badają, nie dotrą one również do „cyberbiologów morskich”. Miejmy nadzieję, że dzięki dostępnemu czasowi będą zadowoleni z tego, czego mogą się nauczyć z tego „morskiego życia”. Ze swojej strony nie szukam idealnego systemu operacyjnego, ponieważ go nie ma, ale interesuje mnie, jakie korzyści oferują systemy operacyjne, które wychodzą ... czy to WINDOWS, MAC, LINUX, ANDROID czy cokolwiek innego dołącza do listy. Robi się to tylko poprzez wyszukiwanie i eksperymentowanie.